
Zupa kantońska – Jajecznica w bulionie ;)
Zupa kantońska zaciekawiła mnie gdy tylko ją ujrzałam, a gdy przeczytałam przepis wiedziałam, że muszę ją spróbować, nie ma to tamto. Ponieważ jestem dość ciekawską osobą

Zupa kantońska zaciekawiła mnie gdy tylko ją ujrzałam, a gdy przeczytałam przepis wiedziałam, że muszę ją spróbować, nie ma to tamto. Ponieważ jestem dość ciekawską osobą
Wczoraj było po arabsku, a dziś pora ponownie powrócić do dań z jaj ;) Wiem wiem szaleje z nimi, ale mam tyle pomysłów i nie

Lubię wyszukiwać nowe przepisy, nawet bardzo to lubię. Często wchodzę na różne anglojęzyczne serwisy kulinarne, wpisuję w wyszukiwarkę jakiś ulubiony składnik i przeglądam przepisy. Wybieram
Spodobało mi się to kurczakowe jedzenie. Istny kanibalizm w moim małym kurniku się odbywa. Zamiast chwalić się tym na lewo i prawo lub prawo i
Podczas ostatniego pobytu w Warszawie nie tylko znalazłam długo poszukiwane tofu, ale także, tak samo długo poszukiwane, kokilki. Jęczałam o nich już od jakiegoś czasu,
Mimo, ze tego nie widać, to ja tak naprawdę nie odżywiam się samym makaronem. Od czasu do czasu jem też ryż i ciecierzycę! Nie, nie
I mnie dopadło jakieś choróbsko! Wczoraj wstałam z potwornym bólem gardła, który ostro dawał się we znaki, łepetynka też nie dała o sobie zapomnieć, zwłaszcza,

Tak jak mówiłam, znaczy pisałam tak też zrobiłam psze Państwa. Obiecałam makaron? Obiecałam! Obiecałam szpinak? Obiecałam? Obiecałam suszone pomidory? Obiecałam. Więc 3-krotne obietnice nie mogą