Soczewica z fetą i orzechami włoskimi

Tak jakoś się zdarzyło, że kupiłam musztardę Dijon. Ano była w promocji i ano moja pseudo dieta ją dopuszcza do konsumpcji. Mając już tą musztardę w domu jakoś takoś nie wiedziałam jak ją spożytkować. Stała sobie w szafce i stała, a ja czasem jej mówiłam: i co głupia tak stoisz i nic nie robisz? ;)

I pewnego pięknego wieczoru, a może i w nocy, nie pamiętam już sama, trafiłam na pewien przepis, który zalecał użycie tej musztardy. No, a że reszta składników w tym przepisie bardzo mi odpowiadała, to postanowiłam go wykorzystać. Jednak brak kilku klepek spowodował, że gdzieś mi znikł ten przepis, a ja zapamiętałam tylko parę jego punktów. Jak zapewne wiecie nie zniechęciło mnie to, a co dwie głowy to nie jedna, i wspólnie z Hirkiem podwinęliśmy rękawy i postanowiliśmy zrobić coś z tych moich resztkowych informacji :).

I wyszło świetnie, choć nie powiem, parę problemów się pojawiło, no dobra jeden problem. Taki o to, że otworzywszy ową musztardę i posmakowawszy jej przed przygotowaniem tzw. dressingu czy sosu jak kto woli, zorientowałam się, że mój przełyk jej nie przełknie, a żołądek wystrzeli żywym HCl i zgaga gotowa. Jako, że zgagi bardzo nie lubię to zaczęłam kombinować i przypomniało mi sie o babcinym miodzie gryczanym. Pomysł był pierwsza klasa, bo sosik wyszedł ekstra smaczny, a i zgagi nie było.

IMGP2242a

No, ale przejdźmy do konkretów, bo ja jak zwykle jak mam coś ważnego do zrobienia (o praco dyplomowo daj mi siłę do napisanie ciebie) to się rozgaduję i rozpisuję na wszystkie inne tematy niż ten priorytetowy ;)

Soczewica z fetą i orzechami włoskimi
1 porcja
60 g soczewicy brązowej
średniej wielkości cebula
pół ząbka czosnku
garść orzechów włoskich
papryka suszona w płatkach
kawałek fety
oliwa
50 ml wina białego
posiekana natka pietruszki

Sos:
– pół łyżeczki musztardy Dijon
– pół łyżeczki miodu gryczanego
– pół łyżeczki octu balsamicznego

Soczewicę zalać wrzątkiem i gotować do miękkości, uważać aby nie rozgotować- o to nie trudno.
W międzyczasie w miseczce wymieszać składniki sosu i odstawić. Następnie obrać i posiekać cebulę i czosnek, zeszklić na oliwie i zalać winem. Zostawić na ogniu do odparowania wina. Orzechy uprażyć na suchej patelni, a fetę pokruszyć.
Soczewicę odcedzić, wymieszać z sosem i pozostałymi składnikami, posypując z wierzchu fetą i natką pietruszki.

Podziel się
Facebook
Pinterest
Powiadom znajomego

21 Responses

  1. Fajne! Jeśli mi się uda, to zrobię jutro. O, i fajnie, że wina trzeba niedużo, bo i tak całą butelkę trzeba kupić – będzie więcej dla kucharza :D Nie wiem tylko, czy dijon będzie w gieesie. A, najwyżej zamiast tego dijona dodam kartochli ;D

Dodaj komentarz