Wrocław – cóż to za miasto !

Podziel się
Facebook
Pinterest
Powiadom znajomego

40 odpowiedzi

  1. Ale fajny wpis ;) wrocław okiem kogoś kto nie wytarł jego chodników od najmłodszych lat ;)
    Trójkąt Grabiszyński? Serio? :D Zawsze był i owszem trójkąd ale skrzyżowaniu Kościuszki i Traugutta :) I tam faktycznie można było nie wyjść cało jakąś dekadę temu. Obecnie przeniosło się to w rejon śródmieścia.
    Z tymi światłami, zwłacza przy akradach i renomie od lat jest prolem. Uparcie nikt nie chce z tym nic zrobić.
    Natomiast w kwestii Galerii Handlowych. Mieszkasz akurat w rejonie w którym jest ich więcej. Carrefour, Dominikanska, Magnolia, idąc dalej Facotry i jeszcze Bielany. Ale jak jedzie się w drugą stronę to najpierw jest Grunwald a potem długo, długo i jeszcze długo nic i następuje Korona. Po prostu stężenie ich w tej części miasta równoważny ich braki w innych ;)

  2. Ale fajny wpis ;) wrocław okiem kogoś kto nie wytarł jego chodników od najmłodszych lat ;)
    Trójkąt Grabiszyński? Serio? :D Zawsze był i owszem trójkąd ale skrzyżowaniu Kościuszki i Traugutta :) I tam faktycznie można było nie wyjść cało jakąś dekadę temu. Obecnie przeniosło się to w rejon śródmieścia.
    Z tymi światłami, zwłacza przy akradach i renomie od lat jest prolem. Uparcie nikt nie chce z tym nic zrobić.
    Natomiast w kwestii Galerii Handlowych. Mieszkasz akurat w rejonie w którym jest ich więcej. Carrefour, Dominikanska, Magnolia, idąc dalej Facotry i jeszcze Bielany. Ale jak jedzie się w drugą stronę to najpierw jest Grunwald a potem długo, długo i jeszcze długo nic i następuje Korona. Po prostu stężenie ich w tej części miasta równoważny ich braki w innych ;)

      1. Największy sentyment mam do Galerii Dominikańskiej :) Za to Pasażu Grunwaldzkiego nie trawię. Za duże toto dla mnie. Mongolii nie ufam, bo tam się ludziom sufity na głowę walą. Arkadia zawiewa jakimś takim PRL-owskim klimatem. W sumie GD też, ale tam chodziłam na siłownię, miałam przystojnego trenera i w ogóle kupiłam tam masę fajnych ciuchów :D

      1. Największy sentyment mam do Galerii Dominikańskiej :) Za to Pasażu Grunwaldzkiego nie trawię. Za duże toto dla mnie. Mongolii nie ufam, bo tam się ludziom sufity na głowę walą. Arkadia zawiewa jakimś takim PRL-owskim klimatem. W sumie GD też, ale tam chodziłam na siłownię, miałam przystojnego trenera i w ogóle kupiłam tam masę fajnych ciuchów :D

  3. Dla mnie Wrocław to całkiem nieznany ląd. Byłam tam tylko przejazdem udając się na wakacje do Karpacza, a poza tym nie miałam okazji poznać tego miasta. Będę obserwowała Twoje poznawanie miasta :) A tym Trójkątem to bym się w ogóle nie przejmowała, pewnie podobnie jak z niektórymi rejonami Warszawy – więcej historii i dopowiedzeń niż rzeczywistości :)

      1. No chyba musimy się z T. rozejrzeć za jakimś tanim, przyzwoitym lokum – wskoczyć w busa lub pociąg (no może pociąg teraz niekoniecznie :P) i połazić trochę po mieście. :)

        Za to pobyt w Londynie pozwolił mi docenić poszanowanie Polaków dla świateł w ogóle. Tam to nikt nie zwraca uwagi na to czy jest zielone czy czerwone, czy w ogóle nie działa :)

  4. Dla mnie Wrocław to całkiem nieznany ląd. Byłam tam tylko przejazdem udając się na wakacje do Karpacza, a poza tym nie miałam okazji poznać tego miasta. Będę obserwowała Twoje poznawanie miasta :) A tym Trójkątem to bym się w ogóle nie przejmowała, pewnie podobnie jak z niektórymi rejonami Warszawy – więcej historii i dopowiedzeń niż rzeczywistości :)

      1. No chyba musimy się z T. rozejrzeć za jakimś tanim, przyzwoitym lokum – wskoczyć w busa lub pociąg (no może pociąg teraz niekoniecznie :P) i połazić trochę po mieście. :)

        Za to pobyt w Londynie pozwolił mi docenić poszanowanie Polaków dla świateł w ogóle. Tam to nikt nie zwraca uwagi na to czy jest zielone czy czerwone, czy w ogóle nie działa :)

Dodaj komentarz