szpinak na obiad

Szpinak z wędzonym tofu, szparagami i groszkiem

Mówią, ze czosnek jest dobry na przeziębienie…
Mam nadzieję, że Ci co tak mówią, się nie mylą!
Bo jak się mylą, to… Oj nie ręczę za siebie ;)
Nie no, czosnek to lubię, jednak dziś to chyba trochę z nim przesadziłam, wychodząc z przekonania, ze skoro mnie jakieś choróbsko bierze, a czosnek z nim podobno świetnie walczy, to trza jeść. No i jadłam ten czosnek i jadłam, a teraz zionę ogniem :) Może buziaka ktoś chce? ;)
No tak, oprócz lenia, nawiedził mnie ból gardła i całego ciała, jakby sam leń wystarczająco mnie nie wykańczał!
No, ale może jakiś plus tych odwiedzin jest. Bo sobie smacznie i zdrowo zjadłam. Bo jak czosnek, to albo brokuły albo szpinak nasuwa mi się na myśl. I było szpinakowo, zielono, kolorowo :) No i czosnkowo, ma się rozumieć :) Szpinak z zielonymi szparagami, groszkiem, tofu i czosnkiem, pycha! Szpinak na obiad to jest to!
Proszę o dokładkę ;)

szpinak na obiad

Szpinak z wędzonym tofu, szparagami i groszkiem
1 porcja

  • 400g mrożonego szpinaku ze śmietaną (lub bez, wtedy sami dodajemy śmietanę lub jogurt naturalny)
  • garść mrożonego groszku
  • kilka szparagów, pokrojonych na mniejsze kawałki
  • posiekany ząbek czosnku
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • 50 g tofu wędzone
  • ulubione kiełki
  • ewentualnie jogurt naturalny lub śmietana
  • posiekany zielony szczypiorek
  • odrobina oliwy

Na patelni rozgrzać oliwę i wrzucić czosnek. Chwilę podsmażać na małym ogniu po czym dodać mrożony szpinak. Szparagi i groszek zalać wrzątkiem i odstawić (można gotować, ale nie jest konieczne). Tofu pokroić w kostkę.
Gdy szpinak się rozmrozi dodać śmietanę/jogurt naturalny, a następnie pozostałe składniki. Zdjąć z ognia, wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem. Przełożyć do miseczki i posypać kiełkami.

Podziel się
Facebook
Pinterest
Powiadom znajomego

23 Responses

  1. Najgorsi są nieproszeni goście, zwłaszcza tacy w stylu „ból czegośtam”. Gdy ja i moja siostra byłyśmy małe, mama faszerowała nas czosnkiem startym z miodem. Do dziś mam odruch wymiotny na samą myśl o tym połączeniu ;) Czosnek lubię, ale tylko taki przysmażony albo przypieczony, na surowo jest dla mnie niezjadliwy :) Ale z Twoim oddechem na pewno nie jest jeszcze tak źle, skoro Hirek nie uciekł ;)

    Wow, ale zielono masz w tej misce! :) I ja się dziwię, że szparagów nigdzie nie mogę dostać, skoro wszystkie mi zjadacie! :P

  2. surowy czosnek działa na mnie zdecydowanie odrzucająco. i nigdy nie daję sie przekonac, że pomoze na moje zarazki. choc to podobno naturalny antybiotyk.. toleruję go jedynie w wersji przetworzonej.. w szpinaku najbardziej.

    zdrówka!

  3. Nie ma to jak czosnek na przeziębienie :))
    Ja też go bardzo lubię :) No, może niekoniecznie tak ot ząb na surowo,ale do wszelkich potraw jak najbardziej.
    Twoje zielone, zdrowe danie bardzo mi sie podoba:)

    A wiesz, niedawno spróbowałam grillowanego czosnku. Jadłaś? Traci prawie całkowicie swoj smak, nie jest już taki ostry, ale smaczny i pachnie:))

    Pozdrówki:**

  4. Ja mam na stałe słoiczek z miksturą z czosnku ( czosnek, sok cytrynowy, miód, woda)i zwalczam nim każdy ból gardła w zarodku. Kilka dni temu tez tak było, bo to zimno daje mi się we znaki…
    No, ale skoro dzięki temu zrobiłaś tak pyszny obiadek, to może nie tak źle?
    Buziaczki mimo wszystko :)

  5. No to widzę bardziej zielono niż czosnkowo :) Ale chyba nie taki wielki ten leń skoro taka fajna zieloność powstała! Zdrówka życzę, a czosnek jest mniam. Wczoraj zajadałam się makaronem z masełkiem, takim z czosnkiem i świeżym tymiankiem – własny wyrób. Polecam :)

Dodaj komentarz