Pomysł na zimowy wieczór z …

Uwielbiam sprawiać ludziom radość, uwielbiam jak z ich twarzy znika smutek, a pojawia się uśmiech, dosłownie upajam się tym widokiem …

Czasem wystarczy uśmiech, czasem przytulenie, a czasem po prostu rozmowa, by pokolorować choć trochę świat drugiej osoby.
Często daję bliskim drobne upominki, bez okazji, tak ot po prostu. Nie są to jakieś drogie rzeczy, od nich jest święty Mikołaj, ja po prostu uwielbiam obdarowywać innych małymi drobiazgami, najczęściej zrobionymi przez siebie.
Są to różnego rodzaju karteczki, które sama wykonuję, jakaś biżuteria, figurki, wszystko oczywiście robione moimi łapkami. Najczęściej są to jednak drobne słodkości, pralinki, ciasteczka czy babeczki. Uśmiech na twarzy obdarowanej osoby i radość z jaką je jedzą są dla mnie bezcenne, naprawdę.
Niestety wiadomo jak jest z czasem, jak większość z Was, i ja mam go bardzo mało, dlatego nie zawsze mogę pójść do kuchni i coś upiec. Zdarza się, że ratuję się gotowymi słodkościami, które same rzucają mi się w oczy. Mała czekoladka w kolorowym opakowaniu, ciasteczko w kształcie misia, czy obłędnie czekoladowe pralinki.

milka crispello

 

Nigdy nie czekam na jakieś specjalne okazje, okazją może być po prostu spotkanie. Jednak grudzień jest takim miesiącem, gdzie o okazje jeszcze łatwiej. Mikołajki, Wigilia, urodziny wielu moich przyjaciół i bliskich, a także ponure i zimne wieczory, które można rozweselić właśnie w ten sposób.
W tym roku wśród moich podarków króluje Milka Crispello, która wpadła do mnie niespodziewanie pewnego dnia i mi sprawiła ogromną radość. Milka Crispello to czekoladowe kuleczki, swego rodzaju pralinki z pysznym środkiem- czekoladowym lub waniliowym. Mi osobiście posmakowała bardziej waniliowa wersja i tą też obdarowałam bliskich 6 grudnia, czyli w Mikołajki. Mróz za oknem, ponure popołudnie dzięki słodkim pralinkom umiliło cały wieczór. Endorfiny się wydzieliły, a gorąca herbata rozgrzała od środka.

milka crispello

Wam także chciałabym coś podarować, uprzyjemnić te mroźne, jesienno-zimowe dni, telepatycznie zobaczyć uśmiech na Waszych twarzach.
Dlatego mam dla Was drobne upominki, w tym właśnie słodkie pralinki Milka Crispello.
Wystarczy, że opowiesz mi, zainspirujesz mnie swoim sposobem na dzielenie się radością i dzielenie się słodkimi chwilami z bliskimi.

Wyobraź sobie, że jest mroźny, zimowy wieczór (teraz to nie trudne), za oknem pada śnieg, wokół panuje cisza. Jesteś sam/a w domu i czekasz na bliską Ci osobę. Spóźnia się, wiesz, że na pewno będzie zmarznięta, głodna i zmęczona. Jak ją przywitasz, czym ogrzejesz, jak spędzicie wieczór. Jak podzielisz się słodką chwilą spędzając wspólnie ten wieczór.

Zainspiruj mnie!

 

Prześlij swoją propozycję w komentarzu pod tym wpisem lub ewentualnie na mój adres email aga-aa[at]gazeta.pl. Możesz podac samą odpowiedź, ale wszelkie rysunki, zdjęcia, rymowanki będą również mile widziane. Na Wasze propozycje będę czekać do 19.12.2012 r. do godziny 00:00 i z nich wybiorę te, które najbardziej mnie oczarują. Autorom wybranych przeze mnie propozycji podaruję uśmiech na twarzy oraz:

Najlepsza propozycja- Ekspres T20 TAS2007EE – Fuchsia z zestawem kapsułek i zestawu pralinek Milka Crispello (2 x 150g)

5 równie ciekawych: zestaw składający się z gry planszowej Scrabble Travel (wersja polska), 2 płyt CD Selah Sue (Collectors Edition) i zestawu pralinek Milka Crispello (2 x 150g)

nagrody_milka

 

 

Serdecznie zapraszam do zabawy i dzielenia się Waszymi pomysłami na zimowy wieczór z bliską osobą!
Pozdrawiam Was ciepło i czekoladowo :)

Regulamin

milka crispello

Wpis powstał we współpracy z firmą Milka

Spodobał się wpis?
Podziel się.

46
Dodaj komentarz

avatar
43 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
aga-aaAnonymousvikkajJoanna Wilczewskaalice139 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Psie Wędrówki
Gość

hmm pytanie ciekawe, bo wszystko zależy ile mam czasu na przygotowanie czegoś dla męża :) jeżeli niewiele to na pewno będzie to grane wino, ale nie gotowiec tylko takie przyprawiane samemu kiedy można wg. własnego gustu przyprawić, jak jesteśmy bardzo wymarznięci to dodaję nalewki wiśniowej ;) sam aromat trunku rozgrzewa – uwielbiam jak ciepło rozlewa się po przemarzniętym “wewnętrzu” :) jeśli jednak miałabym więcej czasu to zrobiłabym żurek, taki na zakwasie ze swojska białą kiełbasą, wędzonym boczkiem, jakiem (od takiej kurki co trawkę dziobała), z czosnkiem i cebulką ze sporą ilością pieprzu (coby cieplej było)+ do tego swojski chlebuś taki… Czytaj więcej »

Agata Ornafa
Gość

Szanowni Państwo!

Jestem studentką Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie A.Mickiewicza na specjalności Nowe Media. Prowadzę badanie naukowe dotyczące blogów kulinarnych w Polsce. Wszystkich autorów blogów kulinarnych zachęcam do wypełnienia ankiety. Zajmie to Państwu jedynie ok. 1 – 2 minut. Wyniki zostaną zaprezentowane w pracy naukowej dotyczącej charakterystyki bloga jako nowej formy komunikacji społecznej.

Ankieta dla autorów blogów kuliarnych: https://www.ebadania.pl/97797035d63e99d8

Dziękuję za poświęcony czas,
Agata Ornafa.

Anonymous
Gość
Anonymous

Dobry wieczór – jestem już na emeryturze lecz od lat stosuję ten sam rytuał jak mąż wraca do domu ,pewnie bardzo banalny.Mąż ma dużo drugich zmian i wraca do domu koło 22.30 i -zawsze jest przygotowane pościelone ciepłe łóżeczko -na stoliku kubek parującej herbaty z sokiem malinowym – w telewizji ustawiony ulubiony kanał sportowy – ustawia się mała miseczka różnorodnych bakalii lub domowa skórka pomarańczowa w mocno gorzkiej czekoladzie lub ukochane przez męża “Michałki” albo pokrojony w plasterki marcepanik A swoją drogą tak jak i Pani uwielbiam robić prezenty- wręcz fanatyczną przyjemność sprawia mi wyszukiwanie ciekawych drobiazgów.Mam kilka znajomych młodziutkich… Czytaj więcej »

Vin
Gość

Ja przygotowałabym kolację przy rozpalonym kominku, do kolacji grzane wino przyprawione korzennymi przyprawami, a na kolację coś równie rozgrzawającego, może chilie con carne? chociaż ktoś może powiedzieć, że to mało romantyczne więc polecam jeszcze kurczaka curry lub jakąs zapiekankę makaronową. Do tego później jakiś miły film oglądany pod grubym kocem w asyście grzańca właśnie :)

Lilesly Inspirations
Gość

Też uwielbiam robić dla znajomych przeróżne kartki świąteczne, czy małe prezenciki :))

aga-aa
Gość

wiem :*

Ola mała
Gość

Napiszę szczerze, bez fantazjowania o winie, kominku i baraniej skórze, słowem bez romantyzmu bo to nie w moim stylu.Moja druga połowa nie znosi wina. Wino ma jednak niechybnie właściwości rozgrzewające, zatem przemycam je (wino, nie właściwości) w sosie pomidorowym do pizzy, a pizzę robię, pozbywając się wszelkiej skromności, wspaniałą. Taaak zrobię pizzę. Moje kochanie porównuje każdą pizzę zjedzoną w knajpie do tej mojego wyrobu(ostatnio jadła najbardziej zbliżoną w jakiejś włoskiej knajpce, nie pamiętam gdzie) – no duma mnie rozpiera w każdym razie ale dość tej reklamy :)A więc pizza. Z sosem pomidorowym. W sosie prócz pomidorów czosnek i wino. Sos… Czytaj więcej »

rosalii
Gość
rosalii

Ponieważ mam nie jednego a trzech chłopaków :) to kilka słów o moich radosnych chwilach z nimi. Z racji tego, że mieszkamy w górach opiszę ostatnią niedzielę, kiedy to moi faceci wrócili zmarznięci z saneczkowych szaleństw. Czekało na nich gorące kakao, które uwielbiają a które rozgrzewa równie dobrze jak inne trunki. Szybko ich przebrałam w suche rzeczy, zawinęłam w koce i puściłam ulubioną bajkę. w międzyczasie zrobiłam przepyszne naleśniki z opiekanym bananem i bitą śmietaną. Po takiej dawce słodkich kalorii odzyskali trochę energii więc mogliśmy wspólnie pooglądać zdjęcia z ich wyprawy na sanki. A ile było przy tym śmiechu i… Czytaj więcej »

Ruda
Gość

Mój przepis na ciepły wieczór dla głodnego i zmarzniętego Szczęścia? Rozpieścić go!Zawsze zaczynam od obiadokolacji (biedaczysko, wraca po 20, a nigdy nie zje wcześniej obiadu). Podam przykład dzisiejszych planów: będzie to zupa serowa z grzankami. Później deser w postaci budyniu. Kiedy Szczęście się naje, wysyłam go pod gorący prysznic, żeby się rozgrzał, a ja w tym czasie przygotowuję łóżko i gorącą czekoladę. I to taką prawdziwą, nie mocne kakao ;) Żeby bardziej rozgrzewała, wkrapiam odrobinę rumu, który Szczęście uwielbia. Jak wychodzi spod prysznica, sadzamy się pod kocem w towarzystwie jakiegoś filmu (dzisiaj będą to po raz tysięczny Gwiezdne Wojny), popijamy… Czytaj więcej »

MałgosiaZ
Gość

Nie uraczę mojego Pana niczym innym jak porcją chińskiej gorącej potrawy, to szalenie ulubiona jego kuchnia i gdy wchodząc do domu informuję go, że na obiad naleśniki on pyta …a mięska dziś nie ma? i jak nie ugotować by zrobić mu uciechę gara chińskiej ostrej zupy czy wieprzowiny w sosie ostrygowym mimo, że owoców morza nie znosi…myśli, że wieprzowina jest w sosie sojowym :)i tak się cieszy strasznie, że ciągle powtarza..Ty to jesteś dobra kobieta :)

Aga
Gość
Aga

Gdy za oknem mrozik łapie, Misiaczkowi ciepłe kapcie.
Gorąca kąpiel też wskazana przy lampce pysznego rozgrzewającego szampana.
Po kąpieli w pół rozgrzany kładzie się pod kocyk mój Ukochany.
By Go rozgrzać jeszcze troszkę, piekę kaczkę w pysznym sosie.
Kiedy naje się Kochany to kalorie te spalamy ;)

sephirath
Gość

Moje zgłoszenie leci zaraz mailem :)

aga-aa
Gość

doszedł

Anonymous
Gość
Anonymous

moje zgłoszenie wysłane, mailik poszedł;)

Aneta Buniowska

zombinka31
Gość

Gdy za oknem zimny wiatr dmucha,
a w serce Moje wkrada się zawierucha,
ekspresowo ją rozganiam, by mną nie zawładnęła mania…
Relaksującą muzyką się rozkoszuje, a aromatyczną kawką zmysły czaruje…
Z utęsknieniem czekam na bliskiego mi człowieka…
Czarne myśli rozgonione..serce czeka wytrwale miłości spragnione…
Wtem już słyszę na korytarzu szum…To mój kochany już jest tuż tuż…
Zaparzam kawę na rozgrzanie..Słodką czekoladkę podaje…
-Już jesteś! Tak się cieszę kochanie…
Siadaj..kawki się napij-niech Cię rozgrzeje,
zaraz kolację podam i razem zjemy….
bo obydwoje jesteśmy tej bliskości spragnieni…
-Wyborna wieczerza apetyt mój poskromiła,
teraz mam Ciebie całą dla siebie miła…
W siebie wtuleni, w dal zapatrzeni…jesteśmy sobie przeznaczeni!

fuko
Gość

E-mail nie działa, a napisałam opowiadanie.. :( Mogłabym prosić o maila dowolnej treści na adres yumishoujo@gmail.com ? Wysłałabym wówczas tę odpowiedź! :)

Anonymous
Gość
Anonymous

Tak więc mamy do rozwiązania kilka kwestii. Musimy naszego gościa nakarmić, ogrzać i zrelaksować. Kluczową informacje w tym przypadku to, że jest wieczór, gość się spóźnia i będzie zmarznięty. W pierwszej kolejności należy gościa ogrzać, w drugiej nakarmić. Jednak nie wiemy, kiedy dokładnie gość się pojawi, by mu od razu podać gorący posiłek, dlatego tez będziemy potrzebować czegoś innego na ogrzanie – napoju. Tutaj idealną propozycją będzie whisky a’la herbata. Jako że gość jest zmarznięty wiemy, że nie jest zmotoryzowany (bo w samochodach jest ogrzewanie), więc napić się może. Witamy gościa serdecznym przytuleniem, sadzamy w kuchni, nalewamy mu nieco whisky… Czytaj więcej »

Anonymous
Gość
Anonymous

Grzańca przygotuję oraz naleśniki z serem i bitą śmietaną,
wystroję powabnie by emocje wzbudzić, w jego oczach być pożądaną.
Będzie także kawa do skreślenia lotto, muzyka? – disco polo,
będę się wykręcać czarować figlarnie i tańczyć dla niego solo.
Nie zabraknie także bigosu smacznego i będzie też wanna czekała
z wodą i ziołami co rozkosznie pachną, tu będę z nim flirtowała.
Jest balsamowanie delikatne ciała i zerkanie prosto w oczy
na drugi dzień rano będzie jak jelonek po pięknej upojnej nocy :)
kazia.wodnik@op.pl

Anonymous
Gość
Anonymous

Dominika Górska: Przywitam zmarzniętą osobę gorąco kawą z wygranego w konkursie ekspresu Bosch Tassimo, włączę romantyczny film i spędzimy jedząc Milka Crispello wspólnych parę chwil!. email dominiczka211@autograf.pl

Erivan
Gość

Czekając na moją wspaniałą małżonkę na pewno nie spocząłbym na laurach i nie zadowolił się przygotowaniem filiżanki z ciepłą herbatą i kanapki. Używając wszelkich dostępnych mi talentów kulinarnych (nie mam ich niestety zbyt wiele) przygotowałbym dla mojej drugiej połówki kolację z prawdziwego zdarzenia i czekoladowe fondue na deser. Najlepiej wychodzą mi wszelkiego rodzaju makarony i sosy do nich, myślę więc, że postawiłbym na spaghetti ze szpinakiem (moja żona go uwielbia!), a do tego lampka wina. Po kolacji przyszłaby kolej na wspomniane już fondue, czyli owoce moczone w delikatnej mlecznej czekoladzie. Byłoby to idealne zwieńczenie kulinarnych doznań tego wieczora. Od stołu… Czytaj więcej »

aga-aa
Gość

dziękuję za propozycję, czekam na kolejne :)

Anonymous
Gość
Anonymous

Joanna Sanecka:
asiasanecka@tlen.pl
Czekając na mojego narzeczonego w domu…nalała bym do wanny gorącej wody, dodała do tego słodki płyn,a w okół wanny porozstawiała świece.
Zrobiła bym dla niego gorącą czekoladę, ale wzięła ze sobą też do łazienki szampana i truskawki.
Gdy wrócił by już do domu przytuliła bym go i dała rozgrzewającego buziaka. Myślę że to wszystko sprawiło by mu ogromną radość i z pewnością rozgrzało GO;)

Panna Magda Kreuje
Gość

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Anonymous
Gość
Anonymous

Gdyby to była moja dziewczyna dał bym jej do napicia się gorącej czekolady i gdyby się ogrzała obejrzał bym z nią komedię romantyczną.

Pozdrawiam Konrad
sayeret270@onet.pl

Jola
Gość

Moja babcia mawiała zawsze-gość w dom-Bóg w dom!Stawiała na stole to co miała w spiżarce ,parzyła herbatę i siadała z gościem do stołu rozmawiając i rozgrzewając go swoim wewnętrznym ciepłem.Takie zachowanie wpajali moi rodzice i nauczyli szczerości i gościnności.Zmarznięty gość dostałby na pewno pyszną jajecznicę po chłopsku,pajdę chleba,dzban herbaty z cytryną.Usadziłabym go przy kominku opatulając ciepłym pledem.Obok na stoliku postawiłabym na pewno jakieś maleńkie co nieco i mam nadzieję,że dalej już byłoby po prostu miło.
jolunia559@wp.pl

Anonymous
Gość
Anonymous

Moje ukochane owoce to wiśnie. Uwielbiam robić sobie tzw. “dzień piękności” Włączam ulubioną muzykę i … Zaczynam się od mocnego peelingu z wykorzystaniem pestek wiśni, drobno zmielonych i zanurzonych w miodzie… Następnie maska na ciało i twarz, wiśniowo-czekoladowa, rozkosz dla zmysłu zapachu i smaku:) Potem relaks z pysznym wiśniowo-migdałowym koktajlem i oczywiście podgryzanie świeżych wiśni, gdy maska będzie nawilżać ciało. Potem manicure i pedicure z użyciem lakieru koloru dojrzałych wiśni. Zakładam klasyczną “małą czarną” i wysokie wiśniowe szpilki… Spryskuję się perfumami z nutą kwiatu wiśni… i jestem w raju:) Czekam… Wraca z pracy mój mąż i słyszę jego rozanielony głos…“Aniu,… Czytaj więcej »

donpedro9
Gość

No cóż żyje się raz. Skoro to na potrzeby konkursu i można wygrać tak fajne nagrody to idę na całość!Otwieram ostatni słoik malin od mamy. Kto nie jadł nie wie o czym piszę. Kto spróbował , ten pewnie w tej chwili zasypuje moją mamę prośbami o chociaż jeden. A to dla chorej babci, a to do deseru itd.Otwieram magiczną torebkę lipowej herbaty tworzonej prze mojego dziadka.(oczywiście ostatnią) Tu analogicznie ,kto nie próbował ten nie wie …i tak dalej i tak dalej…Gotuje wodę na herbatkę. Z malin i lipy tworzę kulinarne arcydzieło. Kto nie pił ten nie wie…Wyciągam jedyny w swoim… Czytaj więcej »

Anonymous
Gość
Anonymous

W zimowy, mroźny wieczór na początek zaproponowałabym bulion domowy, który rozgrzałby mojego gościa. Nic tak nie rozgrzewa jak domowy rosół, szczególnie osobę zmęczoną i po podróży. Mój ukochany uwielbia rosół z dodatkiem ziemniaków, więc ta potrawa na pewno zagościłaby na moim stole. Z uwagi na późną porę następne danie powinno być lekkie, więc zaproponowałabym sałatkę z wędzonym kurczakiem,ananasem i warzywami. W mroźny i zimny wieczór zaproponowałabym : herbatę z dodatkiem (np.rumu, whiskey), kawę bądź wino grzane z goździkami oraz przyprawami korzennymi, które zawsze wprowadza nas w pogodny nastrój. Przy dobrym przyprawionym grzańcu, zazwyczaj siedzimy do późnej nocy – dobra muzyka,… Czytaj więcej »

Anonymous
Gość
Anonymous

Moje marzenie o posiadaniu kominka w mieszkaniu jeszcze się nie spełniło, dlatego przywitanie mojego gościa możliwe jest jedynie przy cieple domowego ogniska w postaci mojej osoby. Nasza ulubiona przekąska na wieczór? Oscypki :) Traf chciał, że mieszkamy w centralnej Polsce, dlatego na wymarzone wieczory możemy sobie pozwolić tylko kilka razy w roku, kiedy jakaś dobra duszyczka przywiezie nam oscypkowy prezent. Udało nam się jednak znaleźć pamiątkę z gór, która przypomina nam górskie wędrówki przede wszystkim te zimowe. Gliniany, ręcznie robiony podgrzewacz do wina. Do kubeczków wlewamy czerwone wino i dodajemy, co tylko dusza zapragnie – pomarańcze, goździki, cynamon czasem nawet… Czytaj więcej »

dominika
Gość

więc tak, czekam w kuchni w fartuszku z rozgrzanym już piecem ; gdy tylko wchodzi mój zmarznięty ukochany dostaje kolejny fartuszek i tak odziani w naszej małej , cieplutkiej kuchence pichcimy sobie słodkie bezy, czekoladowe muffinki i pomarańczowe pierniczki, oczywiście podjadając co nieco ; tak spędzamy bardzo słodko i gorąco czas ; ciepło piekarnika działa bardzo kojąco , a zapachu unoszące się w kuchni, mają większą moc niż niejedna aromaterapia; przy wspólnym mieszaniu i sypaniu mąki czas upływa również na rozmowie; zakończenie to oczywiście pałaszowanie tych wszystkich frykasów przy kubeczki grzańca… ot jak można słodko i ciepło spędzić zimowy wieczór… Czytaj więcej »

anusiaaa
Gość

Ciemno, zimo ale zaraz wraca zziębnięty mąż.Może zrobię mu niespodziankę.Nastawiłam więc wodę na ciepłą herbatkę z miodem i cytryną, ale co to!?Cytryna spleśniała – w sumie nie dziwota, leży tu już od 5 tygodni…no trudno, będzie z samym miodem.Wyciągnęłam więc słoik i kręcę, kręcę wieczkiem, a przynajmniej próbuje…zakleiło się na dobre.No cóż sama herbata też jest ok.Wyciągam ulubiony kubek męża….łup, puk, puk…bęc.No i pięknie. Sąsiad zaczął wiercić, a ja prawie dostałam palpitacji serca, a kubek…no cóż, a miał być ze szkła nietłukącego.Będzie herbata w szklance.No dobrze, ale GDZIE JEST HERBATA?Super, zapomniałam kupić herbaty.To już nie jest śmieszne, samej wody mu… Czytaj więcej »

Anonymous
Gość
Anonymous

Z piekarnika wydobywa się obłędny zapach. Wiem, że tarta ze szpinakiem i czosnkiem zaraz będzie gotowa. Jeszcze tylko garstka żółtego sera na wierzch i… gotowe! Ekspres pipkaniem informuje o tym, że kawa jest już gotowa – taka, jaką lubimy oboje, czarna, mocna i słodka. Później dodam do niej szczyptę cynamonu i może… a niech mnie, zaszaleję!… kieliszek rumu. Tylko dla lepszego krążenia krwi, rzecz jasna! Choinka delikatnie miga światełkami. Zbieram spod jej gałązek masę porozwijanych sreberek po cukierkach, najwidoczniej mój mały Żarłoczek znów miał słodkie posiedzenie pod drzewkiem. Na szczęście gałązki choinki są już dziś bezpieczne, Wojtuś śpi i obudzi… Czytaj więcej »

Justyna Tyśka
Gość

Brr… Niestety tego mroźnego, zimowego wieczoru wcale nie muszę sobie wyobrażać – dziś jest właśnie taki :/ ciężko w sumie nazwać go wieczorem, przecież dopiero po 17.Ciemno, zimno – bardzo nie lubię takich dni. Dziś miałam to szczęście, że nie musiałam nigdzie wychodzić. Miałam cały dzień dla siebie w związku z tym upiekłam górę ciasteczek korzennych i je ładnie dekorowałam, to bardzo odstresowujące zajęcie. Wracając do tematu… wyobrażam sobie, że mój narzeczony się spóźnia. Nie jest to w sumie niczym dziwnym w taką pogodę – nieodśnieżone drogi, korki, nie daj Boże jakaś stłuczka i zablokowana droga. Jestem małą kurą domową,… Czytaj więcej »

anna sikora
Gość

Myślę, że sam wystrój mieszkanka, od razu rozgrzeje mojego chłopaka. Jasna drewniana podłoga, mięciutki dywanik, ściany w piaskowym kolorze, zdjęcia z wakacji, i piękne egzotyczne roślinki. Można poczuć się jak na dzikiej, gorącej plaży. Wystarczy tylko nieco podkręcić ogrzewania i wyobraźnię :). Sam wystrój jednak nie wystarczy i trzeba wziąść się ostro do pracy. Na pierwszy ogień idzie przygotowanie czegoś na ząb. Hmmmm. Może jego ulubiona przekąska. Kawałki piersi z kurczaka, faszerowane suszonymi śliwkami, morelami i figami. Zawinięte w plastry chudziutkiego boczku. Zapiekane lub grillowane. Do tego pyszny deser np. gruszka w winie z czekoladą i cynamonem. W mieszkanku cieplutko,… Czytaj więcej »

anna sikora
Gość

z wrażenia zapomniałam o mailu: sikorka1111@gmail.com :)

alice139
Gość

Ten komentarz został usunięty przez autora.

alice139
Gość

Mrozy za oknem już się rozkręciły niesłychanie,A więc na zimowy wieczór w mojej główce scenariusz powstanie.Będę scenarzystą i zarazem reżyserem,Tak jak połączenie klusek z serem.Szczegóły muszą być zapięte na ostatni guzikAby potem był już po prostu luzik.Akcja w łazience się toczy Jej wnętrze na ten wieczór męża zaskoczy.Choć łazienka jest małej wielkości ,klimat rozpali nas do czerwoności.Od drzwi wejściowych płatki róż będą rozsypaneOczywiście do samej łazienki kierowane. Świec w łazience kilka będzie,Wieczór charakter zmysłowy mieć będzie.Obsada będzie znakomita,Ja i mąż – hehe elita.Główną rolę zagram ja Alicja, I pomoże mi mąż Paweł – małżeńska koalicja.Relaksująca kąpiel nasze ciała rozgrzeje,A lampka… Czytaj więcej »

Joanna Wilczewska
Gość
Joanna Wilczewska

W drzwiach go witam czułym uściskiem mych dłoni rozgrzanych,gładzę policzki, całuję usta,robię masaż dłoni tak mrozem zszarganych.Niech czuje, że czekałam, że tęskniłam, chwil tych wyczekiwałam,że nic się nie zmieniło, odkąd się w nim na zabój zakochałam.A potem synek podbiegnie i czapę zerwie z głowy tatusiowi kochanemu,przytuli, pogłaszcze, całusa da przybyszowi, niczym bałwanek zmarzniętemu.Następnie wesołe harce, okrzyki radości,zabawa na całego,ja w tym czasie przygotuję kubek ulubionego kakao rogrzewającego.A potem na stół wkroczy golonka w kapuście, danie rozpalające każdego faceta,goloneczkę bez wyjątku kocha mięczak, fajtułapa,i umieśniony atleta.Po tym posiłku kocykiem go nakryję i mocno przytulę, a w środek synek się wgramoli,i będziemy… Czytaj więcej »

Joanna Wilczewska
Gość
Joanna Wilczewska

I mój adres: asiawil46@interia.pl

Anonymous
Gość
Anonymous

Gdy moja ukochana wieczorowaą porą się zjawi,
Mój ciepły pocałunek humorek jej poprawi,
Zrobię jej kąpiel lawendą pachnącą,
I ciepłą herbatkę rozgrzewającą,
Później podam jej ręcznik mięciutki,
Zarzucę na ramiona szlafrok milutki,
Założę jej na nogi ciepłe kapciuszki,
I posadzę na kanapie, gdzie mięciutkie poduszki!

Na stole będzie czerwone wino stało,
A obok risotto pięknie pachniało,
Zapalę ze dwie świeczki dla nastroju,
I będziemy się delektować w błogim spokoju,
Lecz potem przyniosę deser z czekolady,
Rozleję do szklanek słodkiej lemoniady,
Na puszystym dywanie się rozłożywy,
I wesołą komedię w tv włączymy!

Będziemy małe ciasteczka zajadać,
Wesołe historie sobie opowiadać,
I będziemy tak siedzieć przytuleni,
Aż zrobi się ciemno i … zaśniemy;)

rafaelloo29@o2.pl

Anonymous
Gość
Anonymous

WEDEL tak po prostu na 100% prosto z mostu

mika19@poczta.onet.pl

Anonymous
Gość
Anonymous

Zima. Mam ochotę przygotować coś dobrego i pożywnego.Mam nadzieje, ze moimi zmarzniętymi i bardzo głodnymi gośćmi byliby moi rodzice, którzy mimo zimna, śniegu, niepogody postanowiliby mnie odwiedzić. Może zaczniemy od czegoś małego na ząb, czyli pierwszy głód. Np ZAGRYZACZKI, a robi się je bardzo prosto:5 białek25 dag mieszanki serów żółtych i pleśniowych1 średni selerpieprz cayennesolSeler umyć, obrać i zetrzeć na tarce z dużymi otworami. Białka ubić nasztywna piane, wymieszać z serami i pieprzem cayenne. Na rozgrzanytłuszcz kłaść łyżką porcje pianki i smażyć z obu stron na zloty kolor. Wiem, ze tata miałby ochotę na wiele zagryzaczkow, ale mama by go… Czytaj więcej »

Anonymous
Gość
Anonymous

Przywitam go kubkiem podgrzanym imbirem w kubku gorącej wody z dodatkiem łyżki miodu, tak aby ukochany się nie przeziębił a przy okazji wypił coś smacznego. Następnie rozłożylibyśmy łóżko a na nim grę Monopoly, do tego na przegryzkę podgrzane jadalne kasztany. Na koniec dnia idealnie byłoby wypić grzane wino z orzechami rodzynkami i przyprawami. Tak aby rozkosznie rozgrzał przed błogim snem.
Dominika Janusz
domeq14@op.pl

vikkaj
Gość

Wieczory staramy się spędzać różnorodnie.Opowiem o jednym takim. Niezapomniany wieczór z ukochaną osobą można spędzić w …łazience , dlatego że tam znajduje się bardzo dużo seksualnej energii. Żebyś wieczór był udaną niespodzianką muszę do niego przygotować się staranie. Na początek trzeba posprzątać wszystkie buteleczki , maseczki z półek ,żebyś potem ich nie zbierać po całej łazience i nie denerwować się. Po drugie kupić różne aromatyczne świece, masła do ciała,balsamy. Najlepsze do tego zapachy pomarańczy, grejpfruta lub lawendy. Wszystko ładnie przygotować , rozstawić świece i inne potrzebne rzeczy na przykład do masażu erotycznego, włączyć romantyczną muzyczkę,wziąć szampan, truskawki, czekoladę. Najważniejszą niespodzianką… Czytaj więcej »

Anonymous
Gość
Anonymous

Dziś pierwszy raz tej zimy pada prawdziwy śnieg,tzn. Taki, który nie topi się, zanim jeszcze na dobre spadnie na ziemię. Sypie intensywnie od samego rana, pokrywając szare ulice miasta śnieżną pierzyną. Mimo mrozu na zewnątrz, w domu panuje przyjemne ciepełko, a w powietrzu roznosi się cudowny zapach jego ulubionego ciasta drożdżowego z rodzynkami i kruszonką, niedawno wyciągniętego z piekarnika. Spoglądam na zegarek, M. powinien już być, ale nie martwię się. Na pewno są korki – śnieg w grudniu jak zwykle zaskoczył drogowców. W domu panuje mrok, specjalnie nie zapalam światła i siadam na parapecie by przyjrzeć się płatkom śniegu wirującym… Czytaj więcej »

aga-aa
Gość

Serdecznie dziękuję wszystkim za zgłoszenia! :)