Knedle serowe

Pamiętam, że jako dziecko, nadal małe, ale już mające własne zdanie i ulubione dania, zawsze buntowałam się podczas Wielkanocnego śniadania. Nie chciałam jeść białej kiełbasy, pasztet lub pieczeń z chrzanem była dla mnie zabójczo niesmaczna, a galaretki z nóżek wieprzowych nie jadłam, bo to z nóżek! Zwykle na moim talerzu lądowały więc parówki, które zjadałam z ćwikłą rozmieszaną z dużą ilością śmietany. Jak sie domyślacie zbyt apetycznie to nie mogło wyglądać, ale nikt się nie buntował, w końcu kurczak coś jadł ;)
Szkoda, ze nie pomyślano co by można smacznego podać na stół, na widok czego uszy by mi się trzęsły ze szczęścia i wyglądałoby to apetyczniej niż buraczkowy talerz z parówką.

Ja o takich tadkach niejadkach pomyślałam i z małą pomocą Casi, która mnie zainspirowała, zrobiłam knedle serowe z rzeżuchą.

knedle serowe

A czemu z rzeżuchą? Aby było świątecznie :)

knedle serowe

 

Knedle serowe z kaszą manną i rzeżuchą
1 porcja
•200 g chudego twarogu,
•3 łyżki kaszy manny,
•2 łyżki mąki pszennej,
•pół jajka,
•0,5 łyżki cukru,
•szczypta soli i pieprzu
•garstka posiekanej rzeżuchy
Twaróg rozgniotłam widelcem z jajkiem, kaszą i mąką. Przyprawiłam cukrem, solą i pieprzem. Odstawiłam do lodówki na godzinę. Po tym czasie masę wymieszałam z posiekaną rzeżuchą i uformowałam malutkie kuleczki o średnicy ok. 2cm.
W dużym garnku zagotowałam osoloną wodę i wrzuciłam jedną kuleczkę by sprawdzić czy masa jest wystarczająco zwięzła i się nie rozpada. Była w sam raz. Wrzuciłam pozostałe kuleczki i gotowałam ok. 7 minut. Wyciągnęłam jedną kuleczkę na spróbowanie, czy w środku się ugotowała. Wyciągnięta kulka była doskonała, dlatego wyłowiłam pozostałe i posypałam je rzeżuchą.

Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009

Podziel się
Facebook
Pinterest
Powiadom znajomego

15 odpowiedzi

  1. Casiu wiesz, ze ja wolę bardziej na słono, ale na słodko (delikatnie słodko tez spróbuje)

    nie śpimy bo my nocne marki ;)

    Asiejko ja też :)

    Majanko dziękuje :*

    Monsai bierz ile chcesz ;)

    Zemfi no ba, zwłaszcza o sobie ;)

    Tilia jeszcze nie wyhodowałaś? wstydź się ;)

  2. Och jej – brzmi rewelacyjnie. Jako maniaczka uwielbiaczka wszelakich klusek, placków, pierogów i tego typu smacznych dań jestem zachwycona!!!
    Ale musiało być pysznie! Zazdroszczę i koniecznie wykorzystam przepis na cudowne jedzenie dla rodziny, zwłaszcza po świętach, gdy będziemy przejedzeni jajkami :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

Dodaj komentarz