Budyń dla dziecka

Ostatnio dostało mi się mejla.
W mejlu pewna Pani pytała mnie czy mam dziecko, bo chciałaby mi przesłać budynie z wapniem stworzone specjalnie dla dzieci w celu przetestowania i skomentowania.

Zgodnie z prawdą napisałam jej, że mam jedno takie duże dziecko, trochę wyrośnięte, ale budynie jak najbardziej lubi i chętnie wypróbuje każde ilości.
Budynie przyszły, a że do pracy to skorzystało troje „dzieci”- dwójka wyrośniętych i jedno małe, gdyż dałam swojemu szefciowi kilka paczek dla niego i jego synka :)

Budyń zrobiliśmy kilka dni temu, gdy ja po sadyście nie mogła nic jeść co musiałabym gryźć, zatem budyń jak znalazł.
Zrobiłam ten o smaku truskawkowym. Łatwo nie było, bo dawno nie gotowałam budyniu i o mały włos grudek nie stworzyłam. Ale udało się i wciągnęliśmy cały garnek. Szkoda, że truskawek nie mieliśmy, bo fajnym dodatkiem by się stały :)

 

Wpis powstał we współpracy z marką Winiary.

Podziel się
Facebook
Pinterest
Powiadom znajomego

11 odpowiedzi

  1. I ja bardzo lubię budyń, choć najbardziej pasuje mi waniliowy polany sokiem wiśniowym lub czekoladowy.
    A tak z ciekawości – wolisz ciepły czy zimny? Bo na uwielbiam, jak już ostygnie i pojawi się na nim skórka. Z kolei Moja Piękniejsza Połówka nigdy by takiego nie zjadła, bo dla niej budyń zjadliwy jest jedynie na gorąco.
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz