Budyń dla dziecka

Ostatnio dostało mi się mejla.
W mejlu pewna Pani pytała mnie czy mam dziecko, bo chciałaby mi przesłać budynie z wapniem stworzone specjalnie dla dzieci w celu przetestowania i skomentowania.

Zgodnie z prawdą napisałam jej, że mam jedno takie duże dziecko, trochę wyrośnięte, ale budynie jak najbardziej lubi i chętnie wypróbuje każde ilości.
Budynie przyszły, a że do pracy to skorzystało troje „dzieci”- dwójka wyrośniętych i jedno małe, gdyż dałam swojemu szefciowi kilka paczek dla niego i jego synka :)

Budyń zrobiliśmy kilka dni temu, gdy ja po sadyście nie mogła nic jeść co musiałabym gryźć, zatem budyń jak znalazł.
Zrobiłam ten o smaku truskawkowym. Łatwo nie było, bo dawno nie gotowałam budyniu i o mały włos grudek nie stworzyłam. Ale udało się i wciągnęliśmy cały garnek. Szkoda, że truskawek nie mieliśmy, bo fajnym dodatkiem by się stały :)

 

Wpis powstał we współpracy z marką Winiary.

Spodobał się wpis?
Podziel się.

11
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
aga-aaKubazemfiroczkanat.Tilianara Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
grazyna
Gość
grazyna

Ćwicz Aga, ćwicz, jak będzie potrzeba, to już masz przetrenowane :)))

Kuchareczka
Gość

Ale truskawki to już niedługo, jeszcze ze dwa tygodnie i będzie można przystrajać budyń słodkimi truskawkami :)

Ania
Gość

Zgadzam się z Grażyną – a budynie namiętnie jadałam w ciąży…:):):)

desperate
Gość

Właśnie truskawki już nie długo.
Bardzo się z tego faktu cieszę.

Tilianara
Gość

Ha, to już dziecka się dorobiłaś, a ja nic o tym nie wiem ;D

nat.
Gość

Budyń truskawkowy .. pycha!
I faktycznie, kilka truskawek do dekoracji wyglądałoby i smakowałoby super =)

aga-aa
Gość

Ja Was proszę! ;) żadnych ciąż i małych dzieci na razie nie planuję ;)

zemfiroczka
Gość

Hahaha! Powiedziałbym, że takie mocno wyrośnięte! ;D

zemfiroczka
Gość

Swoją drogą – z Tobą to nic nie wiadomo, tyle stanów cywilnych przeszłaś w ciągu jednego dnia ;P

Kuba
Gość
Kuba

I ja bardzo lubię budyń, choć najbardziej pasuje mi waniliowy polany sokiem wiśniowym lub czekoladowy.
A tak z ciekawości – wolisz ciepły czy zimny? Bo na uwielbiam, jak już ostygnie i pojawi się na nim skórka. Z kolei Moja Piękniejsza Połówka nigdy by takiego nie zjadła, bo dla niej budyń zjadliwy jest jedynie na gorąco.
Pozdrawiam!

aga-aa
Gość

Oczko ;P

Kuba ja to wogle lubię dziwny- bo ciepły i ze skórką ;) czyli troche ostygnięty jak już się skórka tworzy :)