
Fajnie jest podejmować ryzyko, ale…
W niedzielny wieczór wzięło mnie na filozoficzne rozkminy, podsumowanie pierwszego kwartału tego roku i tego co mi się udało, a co nie. Co zrobiłam, a

W niedzielny wieczór wzięło mnie na filozoficzne rozkminy, podsumowanie pierwszego kwartału tego roku i tego co mi się udało, a co nie. Co zrobiłam, a

Leżę sobie na kanapie i patrzę na swoje stopy. Nie, stopy nie są moim fetyszem i nigdy nie były. Zwłaszcza moje stopy. Ale nie mogę