Słownikownia

Dziwne słowa, zwroty i skróty stosowane od czasu do czasu na blogu ;)

Osobistości
Hrabianka Mama – rodzicielka ma we własnej osobie, co futerkowych nie jada
Babulinka – kobita o wielkim sercu, będąca Babcią mą
Dziadziolek vel Żaba – wierny czytelnik mego bloga i fan Oczka :) Niestety odszedł.
Siostra Warka – ta lepsza córka Hrabianki Mamy
Oczko – druga makaroniara, albo pierwsza jak kto woli
Hirek – ptaszysko, które mi wyjada z miski
Lesiu– formalnie Lech, zboczony królik otrzymany od siostry Warki
Goły Pan – oj, i znów się zawstydziłam
Herbatnik – taki tam ciastek, co jak mu się przypomni, to na herbatkę wpadał, gdy w Toruniu mieszkałam.
Gall Anonim – przewinął się kiedyś w mej historii, se bloga też założył ;)
Markiz – Kot, nie byle jaki Kot, mój Kot! A tu jego face :-)
LLord– były współlokator i “niby-mąż”
Pola – dziecko me, rasy: KOT. Wysłane do poprawczaka.

Żarełko
Łoś – łosoś
Suszki pomidorowe– suszone pomidory
Kurzy cyc– pierś z kurczaka
Kwasior– zakwas, który umarł śmiercią tragiczną w mej lodówce
Syn Bliźniaka Kwasiora – zakwas ;)

Inne
Wylukane – znalezione
Kuper – moje duże 4 litery
Toć/ Toć to – podobno z gwary śląskiej, ale tu też znane. Znaczy: wszak, wszakże, przecież
Tia – no tak, no nie ;)
Jo – kujawsko-pomorskie, ma wiele znaczeń, zawsze jednak oznaczających zgodę na coś, akceptację, podziw, niedowierzanie
Wyguglane– znalezione w google
Kokliki vel Chochliki – no co, nie każdy umie wymówić kokilki ;P
No to żółwik – chyba nie muszę wyjaśniać? (dobra nie wiem jak ;) )
Kidek– moje byłe zawodowe dziecko