Minęło 9 lat… Blog kulinarny i ja…

Nie wiem czy wiesz, ale prowadzę dwa blogi. Jeden to ten, na którym jesteś – blog kulinarny, drugi to blog o marketingu, e-commerce i biznesie – achmielewska.com (zapraszam serdecznie).

Właśnie na blogu marketingu internetowym niedawno opublikowałam wpis z okazji “wejścia w duży ZUS”. W sumie nie wiem z czego tu się cieszyć, bo płacę więcej niż dwa razy więcej tego ZUSu teraz. Jednak z drugiej strony, 2 lata na własnej działalności, zrobienie czegoś o czym dawno myślałam, ale się bałam… i wytrwanie, mimo lepszych i gorszych dni.

Pisząc tamten post uświadomiłam sobie, że mój blog kulinarny eksperymentalnie.com niebawem będzie “obchodził 9 lat!”. Aż mi się chce krzyknąć WOW! 9 lat gotowania, pisania, robienia zdjęć i całej tej blogowej pracy, która naprawdę pochłania ogrom czasu! I wciąż sprawia mi to niesamowitą przyjemność, a widząc efekty w postaci lepszych zdjęć i nowych kulinarnych umiejetności chce mi się jeszcze bardziej!

Jednak tak jak wspomniałam prowadzenie bloga kulinarnego to nie takie proste zadanie. To tak naprawdę praca na pełny etat, a jeśli jeszcze chcemy być na Youtube ze swoim kanałem, to czasem wychodzi więcej niż etat – zwłaszcza jeśli sami wszystko ogarniamy. Bloger kulinarny musi być jednocześnie: kucharzem, fotografem, stylistą, pisarzem, social media ninją, filmowcem, a także znać się na obróbce zdjęć i montażu filmów, analityce internetowej, pozycjonowaniu stron, email marketingu i mogłabym jeszcze wiele wymieniać.

Ale nie taki diabeł straszny jak go malują, albo jak ja go opisuję. Bo przecież gdyby było tak potwornie to bym to dawno rzuciła. A bywa wesoło, smacznie i rozwijająco, bo…

  • ma się różne kreatywne, a czasem wręcz dziwne zdjęcia z jedzeniem i kuchennymi gadżetami

blog kulinarny

  • uczy się znajomych cierpliwości, bo najpierw fotka, potem jedzenie

blog kulinarny

  • pracuje się nad ewentualną nieśmiałością i większą odwagą – robi się zdjęcia w różnych miejscach i w różnych pozach

  • wychodzi się poza słynną strefę komfortu – pracuje się w różnych miejscach, a warunki pracy nie zawsze są proste

praca blogera

  • inni Ci zazdroszczą pracy poprzez zabawę – nawet kot!

prowadzenie bloga kulinarnego

 

Na zdjęciach widzicie często pojawiający się laptop. Jest to mój mobilny przyjaciel, narzędzie do pracy, które świetnie sprawdza się zarówno w kuchni, jak i można je zabrać wszędzie, bo i do damskiej torebki się zmieści – znaczy mojej torebki. Jest to takie 2w1 – laptop i tablet, a jego waga wręcz kategorii piórkowej w porównaniu do mojego starego laptopa.

Długo szukałam takiego sprzętu, który będzie zarówno lekki, jak i mały, a także szybki i ogarniający mój multitasking (odradzam multitasking, bo jest nieefektywny, ale dobrze się radzi innym, sobie już gorzej ;)). Praktycznie tylko ten laptop spełniał moje wymagania, dlatego poprosiłam firmę Acer o możliwość jego przetestowania w ciężkich kulinarno-podróżniczych warunkach. Laptop test przeszedł pomyślnie i zostaliśmy już razem na stałe. A teraz właśnie jedziemy w pociągiem i zamiast spać to wykorzystuję ten czas na bloga :)

A jeśli też jesteś blogerem kulinarnym lub po prostu szukasz zwinnego, szybkiego i dobrego sprzętu mobilnego do pracy w różnych warunkach to Acer Switch Alpha 12:

  • ma dysk SSD
  • USB 3.1
  • procesor intel Core i5
  • ogarnia obróbkę zdjęć czy filmów
  • jest lekki i mały
  • może pełnić funkcję tableta lub laptopa
  • i fajnie wygląda ;)

Przyznam, że nie raz myślałam o tym by rzucić to całe blogowanie, ale jak się coś lubi, a wręcz kocha to trudno się z tym rozstać. Czas podobno leczy rany, ale skoro jest fajnie i blog kulinarny mnie rozwija to co tu mówić o rozstaniu?!

Minęło 9 lat i pewnie minie kolejne 9, bo blog kulinarny jest fajnym hobby jest!

blog kulinarny

 

Wpis powstał we współpracy z firmą Acer.

Spodobał się wpis?
Podziel się.