A co Ty tak do tego Trójmiasta jeździsz?

Czasem pytania od ludzi mogą zbić z tropu każdego. Pytanie zadane mimochodem, tak spontanicznie, bez większego zastanowienia. Czasem takie pytania mogą zainspirować i dać do myślenia.

Gdańsk (1)
Mi niedawno zadano takie pytanie i dlatego też postanowiłam o nim napisać i spróbować na nie odpowiedzieć. Pytanie brzmiało: Piszesz wciąż jak kochasz Toruń, a w Toruniu bywasz raz na 2 lata, za to w Trójmieście bywasz kilka razy w roku…. to jak to z Tobą i tą miłością jest.

No właśnie, kocham Toruń, a tak rzadko tam bywam. Gdańsk i całe Trójmiasto odwiedzam dużo częściej! Odpowiedź jest prosta, bo w Trójmieście dzieje się! A mnie ciągnie tam, gdzie coś się dzieje!

Gdańsk

Co się dzieje w Trójmieście? Zacznijmy od największej blogowej imprezy w Gdańsku, czyli Blog Forum Gdańsk. Relacje z kilku edycji możecie przeczytać na blogu, powtarzać się nie będę. Jednak napiszę coś co co roku powtarzam – takiej dawki inspiracji i energii do pisania bloga nie dostaję nigdzie. Niby z wieloma osobami, które tam spotykam widuję się często w Warszawie, ale to tam jest kumulacja ich pozytywnej energii, która i mi się udziela.

W Gdańsku też jest Infoshare, na który jeżdżę od kilku lat. Impreza technologiczna, niby mniej mi do niej po drodze, ale ciągnie, oj ciągnie ona do siebie. Networking na niej uprawiany bije rekordy w mej skromnej ocenie. Nowe znajomości, kontakty zawodowe (i nie tylko) oraz godziny rozmów to to co mi się kojarzy z Infoshare. Oczywiście prelekcje też są istotne, ciekawe i często podsuwające nowe pomysły, ale …

 

Jest jeszcze Sopot i Gdynia. W Gdyni nigdy nie byłam, ale będę! Już za miesiąc, już niebawem pojawię się na See Blogers i poznam 3 miasto mojego Trójmiasta. Sopot z kolei mam wciąż w głowie, podobnie jak Infoshare zresztą. W czerwcu spędziłam prawie cały tydzień nad morzem, trochę w Sopocie i trochę w Gdańsku na Infoshare. Do Sopotu zaprosił mnie Acer, pewnie znacie, laptopy i inne cudeńka robią. Zaprosił i mile ugościł w Sheratonie ( co prawda wanny tam mają za duże i się topiłam prawie, ale nie narzekajmy ;) ). Oprócz tego, że mile mnie ugościł to jeszcze zadbał o bardzo aktywną stronę wyjazdu – sporty wodne pod każdą postacią. Oj bawili się ludzie bawili. Ludzie, bo Kurczaki tysiąc powodów znalazły by nie wychodzić z ciepłej strefy komfortu do zimniejszej pianki. Nie ukrywam, że trochę żałuję, że nie mogłam zaszaleć w wodzie, ale to wina pogody (tylko i wyłącznie ;)), a ja i tak miło spędziłam czas!

Gdańsk (2)
Nigdy wcześniej z marką Acer nie miałam doczynienia. Znałam, ale nie używałam. Miło się zaskoczyłam, zwłaszcza małym i niepozornym laptopem Switch z odpinaną klawiaturą. Taki różowy to mogłabym mieć!

Trójmiasto jest piękne, Gdańsk ma cudowne uliczki, Sopot słynne molo, a Gdynia już niebawem będzie mi lepiej znana. Lubię tu jeździć i cieszę się, że mam tą możliwość. Dlatego bardziej mi po drodze nad morze niż do Torunia, który najmocniej siedzi w moim sercu!
….
To z kim się widzę w Gdyni na SeeBlogers?

 

PS. Jest jeszcze jeden powód moich częstych wizyt w Gdańsku… One:

Gdańsk (3)

Spodobał się wpis?
Podziel się.