I kiedy czegoś gorąco pragniesz …

Słynny i często krytykowany za swoje “filozoficzne mądrości” Coelho w jednej ze swych książek napisał : “I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć”

Ten cytat zapisałam sobie w pamiętniku będąc nastolatką i towarzyszył mi on do dziś. Siedział w mojej głowie bardzo mocno ( z czego nie zdawałam sobie nawet sprawy), by dziś wejść znów do mej świadomości.

Dziś właśnie uświadomiłam sobie sens i prawdziwość tych słów. Dziś poczułam jak cholernie silna i zawzięta potrafię być w spełnianiu swoich marzeń. Zawsze uważałam siebie za osobę o “słabej silnej woli” – nie potrafię rzucić palenia, picia hektolitrów kawy, zmusić się do regularnych ćwiczeń itd itd. A jednak jest coś co mi się udało, na co przez lata poświęcałam większość tej mojej siły i energii, co wprowadzało najwięcej lęku i frustracji do mojego życia. I mimo, że nie mogę jeszcze powiedzieć: to już koniec, to spokojnie mogę stwierdzić: najgorsze za mną, osiągnęłam główny cel!

I kiedy czegoś gorąco pragniesz

O czym piszę?
O moim największym lęku, czyli o zębach. Choroba sprawiła, że moje zęby się starły, z grubości i długości, potem zgryz się przestawił, a mi co noc śniło się, że wypadły mi zęby. Strach był tak ogromny, że wiedziałam, że muszę coś z tym zrobić. Jako gówniara, 16 letnia dziewczyna, zrozumiałam, że jeśli chcę spełnić moje marzenie o zdrowych zębach i uśmiechu pełną gębą, to trzeba zacząć już o tym myśleć. Leczenie szło swoją drogą, odkładanie każdej złotówki swoją. Moje zachcianki czy wyjazdy na wakacje zeszły na drugi plan. Odeszła mi potrzeba imprezowania, wydawania kieszonkowego na ciuchy czy buty oraz smakołyki ze szkolnego sklepiku. Gdy finansowo poczułam się pewniej, już na studiach, zaczęłam pozwalać sobie na więcej. Potem, wyjazd do Warszawy trochę mnie rozpaskudził, jednak miesiąc w miesiąc musiałam coś odłożyć na konto, o którym myślałam tylko w czasie przelewania na nie oszczędności. Ono dla mnie nie istniało, nie miałam prawa z niego niczego wpłacić.
W międzyczasie, po wizytach u wielu dentystów i ortodontów, trafiłam do najlepszej ortodontki na świecie (Maria Rostek – polecam :)), która zaobrączkowała metalem moją buzię na 4 lata. Wtedy właśnie powstała “mina na kurczaka nr 1” – nie dosyć, że brzydkie zęby, to jeszcze z aparatem.

I kiedy czegoś gorąco pragniesz

Nie czułam się z tym dobrze i mimo, że wiele osób nosi aparat na zęby, ja go bardzo nie lubiłam. Zęby były w coraz gorszym stanie, a ja coraz częściej płakałam z ich powodu. Bałam się zmiany drucików w aparacie, bałam się wymiany gumeczek, nie świadomie uciekałam z fotela dentystycznego.
I wreszcie aparat został ściągnięty, zaczęłam słyszeć komplementy jaka ja to ładna teraz jestem. Uśmiechałam się pod nosem, bo wiedziałam że najgorsze jeszcze przede mną. Od ortodonty trafiłam do protetyka w PrestigeMed (też polecam!). 3 miesiące, 2 razy w tygodniu, po 2 godziny… Nawet nie wiecie ile mnie to kosztowało nerwów, stresu i jak się bałam.

dentysta
Ale dziś uśmiecham się do Was i szczerze zęby, bo jestem dowodem na to, że marzenia się spełniają – trzeba tylko chcieć i tego pragnąć. Bo kiedy czegoś pragniemy to ….
marzenia się spełniają

No właśnie “wszechświat” mnie trochę wspierał. Udało mi się trafić do lekarzy, którzy podjęli się leczenia (nie każdy chciał), zrobili to dobrze i wspierali mnie w tym (nie raz trzeba było mnie uspokajać, ocierać łzy i odciągać myśli od tego co się dzieje). Udało mi się zrezygnować z wielu rzeczy, by uzbierać na leczenie (na kredyt nie miałam co liczyć). Udało mi się też dotrzeć do końca tej drogi.
I wcale nie jest mi żal, że nigdy nie byłam we Francji, Hiszpanii czy na Majorce. I wcale mi nie żal, że nie mam samochodu, dobrych kosmetyków czy ciuchów.
Mam to czego pragnęłam najmocniej na świecie i teraz mogę iść dalej!

Dlaczego o tym piszę?
Bo nawet niemożliwe staje się możliwe, jeśli bardzo mocno tego pragniemy.
Bo zawsze jest coś z czego możesz być dumny, odkryj to.
Bo nawet jeśli myślisz, że masz “słabą silną wolę” to tak nie jest, po prostu wykorzystujesz ją na coś innego, odkryj to, nie zamęczaj się osądami o “słabej silnej woli”
Bo na wszystko ma swój czas.

I wiecie co? Warto jest spełniać swoje marzenia, bo to niesamowicie potrafi dać kopa do dalszego działania!

PS. Jeśli szukasz dobrego ortodonty to idź do dr Marii Rostek.
Natomiast protetyk, którego polecam z całego serca (mimo, że zimą jeździ na deskorolce do Lidla przez skrzyżowanie bez pasów) to dr Stępniewski ( ze swoją kochającą fioletowy kolor asystentką Sylwią)

PS 2 – mój zakupoholizm, o którym pisałam tu, chyba z tych lat oszczędzania wynika ;) Ale oszczędzać mam zamiar dalej, bo jak mawia Michał Szafrański – należy mieć tyle oszczędności by przeżyć godnie 6 miesięcy bez pracy!

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • Majana

    Agatko, pięknie to napisałaś! Gratuluję Ci spełnienia marzenia. Uściski:*

  • Budujące jest Twoje spełnione marzenie – i wytrwałość w jego realizacji. Możesz być inspiracją dla innych.

  • gin

    Gratulacje :) Piękny uśmiech :)
    Ja dopiero niedawno wymyśliłam, czego naprawdę chcę, ale konsekwentnie realizuję moje marzenie :) I każdy najdrobniejszy sukcesik na tej drodze cieszy mnie ogromnie :)

  • Gratulacje! Silna motywacja potrafi doprowadzić do celu, a o to przede wszystkim chodzi. Spełnianie marzeń, dużych czy małych daje sporo radości :)