Imprezka, imprezka i jeszcze raz imprezka

Na mieście chodzą słuchy, że Kurczak to niezła imprezowiczka.
Niezła to fakt, ale imprezowiczka już nie.
Odczuwam potrzebę zdementowania ów plotek, jednocześnie pokazując Wam inną, w mej opinii lepszą opcje spędzania wieczorów. Inną od imprez na mieście, ale także w gronie znajomych, śmiechów, chichów i różnorakich trunków, jeśli jest na to ochota.

Kurczak jest domówkowiczką. Co to? Moje nowe określenie na zwolennika domówek. Dobra domówka to jest to. Uwielbiam imprezy, ale w domu, niekoniecznie w swoim, koniecznie nie na mieście.
Nie znoszę zatłoczonych lokali, z pannami, które szukają szczęścia, z amantami, którzy szukają dupy na jedną noc. Gdzie jest gorąco, duszno, głośno. Gdzie nie ma gdzie usiąść, porozmawiać, zresetować umysł po ciężkim tygodniu.
Powiecie:

  • ale potem jest dużo sprzątania – zrób domówkę u znajomego :)
  • trzeba zmywać naczynia- użyj jednorazowych,
  • trzeba coś ugotować, kupić do picia, wychodzi drogo- a o domówkach składkowych słyszałaś/eś?
  • mam dosyć siedzenia w domu, chcę odmiany- ponownie- zrób domówkę u znajomego,
  • muszę się wyskakać- a co stoi na przeszkodzie by poskakać w domu lub zagrać w berka?
  • znajomi nie chcą robić u siebie, a ja muszę odpocząć od moich 4 ścian- więc je przemalujcie w czasie domówki,
  • ale tak siedzieć w domu jak emeryci? – możesz postać, poleżeć, porobić “rowerki” na ziemi,

domówka

Zauważyłeś już zalety domówek? Jeśli nie to wypunktuje je dosadniej.

  • domówki są tańsze (zaoszczędzisz na nowe buty/grę) – zwykle są składkowe,
  • możesz porozmawiać ze znajomymi słysząc swoje myśli i ich słowa,
  • nie musisz siedzieć biernie- u mnie zawsze gramy w planszówki, czasem uczymy się tańczyć salsę, robimy wspólnie sushi lub planujemy wakacje,
  • nie musisz zamawiać taxy do domu (znów oszczędność), znajomy zapewne cię przenocuje
  • jeśli czujesz, że masz już dość, możesz się glebną byle gdzie- nic ci raczej nie grozi
  • możesz robić wszystko, unikając bólu głowy od hałasu i tłoku.

Dlaczego o tym piszę? Bo ile można słuchać, jak to ktoś nie odpoczął po tygodniu ciężkiej harówy i weekendzie spędzonym na imprezach do białego rana we wszystkich imprezowniach w mieście. Kiedy organizm ma się zregenerować? No nie ma kiedy, więc rób domówki i regenruj siły!
Do tego wpisu zainspirował mnie Lord Somersby, który przysłał mi czadowy upominek.
Upominek ten z jednej strony wywołał wielki uśmiech na mej twarzy, a z drugiej spowodował knucie kolejnej domówki. Domówki, na której będziemy eksperymentować z nowym Somersby Blackberry! Ha!

imprezka

Kreatywność Lorda Somersby nie zna granic, bo oprócz spersonalizowanych butelek z moim imieniem i nazwiskiem, baloników, które prawie wyleciały z paczki, listu w tle którego widać mój blog, to jeszcze sprezentował mi gadżety potrzebne każdemu blogerowi-podróżnikowu- torbę na laptopa i zgrabną myszkę, mieszcząca sie wszędzie.

Somersby

Lordzie w podziękowaniu przesyłam całusa! ;)

focia z rączki

Wpis powstał we współpracy z firmą Somersby.

Spodobał się wpis?
Podziel się.