Share Week – czyli co czytam, co polecam

share weekNa każdego przychodzi kiedyś czas, że robić coś pierwszy raz. I na mnie przyszedł właśnie ten czas, że postanowiłam wziąć udział Share Week organizowanym już trzeci raz przez Andrzeja.

W skrócie chodzi o to, że polecamy blogi, które wg. nas są z jakiś tam względów wartościowe i chcemy je pokazać innym.
Wcześniej albo nie miałam czasu albo zagapiłam się i tydzień minął nim ja zrobiłam wpis.

W tym roku nie odpuszczę i pomimo zmęczenia, chcę się z Wami podzielić kilkoma blogami, które ostatnio czytam regularnie (a przynajmniej się staram).

Ponieważ chcę być ekstra i odkryć jeszcze więcej perełek, Was także zachęcam do udziału w Share Week :)

Moja ulubiona szóstka to:
1. Męskie pisanie – ja bym nazwała ten blog- Pisanie na 6+ . Posty Kela są zwięzłe, pięknie podsumowujące otaczajacą nas rzeczywistość i to co widzimy na co dzień.
Zwięzłe, ale z mocną pointą, którą być może nie każdy jest w stanie dostrzec- ja je widzę  i zawsze staram się wyciągnąć z nich coś dla siebie.
Kel pisze dla ludzi, prosto, ale tak łączy słowa, że chce się więcej.

2. Jedzonelka– czasem się jej boję i odkąd regularnie zaczęłam ją czytać  mam ochotę ją uściskać i podziękować, że pisze i jak pisze. Tak dobiera tematy, tak opisuje proste sprawy, że każdy wpis jest wartościowy i godny szerowania. Czasem pisze grzecznie, czasem ostrzej, czasem wkurza, a czasem rozbawia. Majka good job!

3. Zmemlani – no cholera kocham ich. Kocham ich za to jak piszą, co piszą i że piszą. Jak w połowie grudnia oznajmili, że kolejny wpis w nowym roku się pojawi dopiero, to chciałam im zrobić kryzys na fejsie! ;)
Piszą długie notki, ale każda jest jak balsam dla mej duszy. Zawsze rozbawią, zawsze uświadomią, zawsze pokażą jaki ten świat i ludzie są śmieszni. Jeśli ich nie znacie to luknijcie tam, no warto no!

4. Malvina Pe– odkryłam ją w zeszłym roku, chwilę później poznałam, a po miesiącu zatrudniłam jako operatora kamery przy moim teście wódek (płaciłam w naturze ;)).
Wulkan energii, optymizmu i seksapilu. To wszystko widać w jej notkach, więc nie dziwota, że trafiła na pudelka (życzę jej co prawda ogiera, ale pudelek też nie jest zły) i do tego strasznego rankingu Kominka ;)

5. Archiwum Chaosu – ja nie wiem jak ten świat funkcjonuje, co się tu wyprawia i jak to możliwe, że ona jeszcze nie zbiła fortuny na copywrittingu! No wybaczcie, ale za takie pisanie jakiś literacki Nobel się należy. Wszystko dopieszczone, każde zdanie idealne, a jej komentowanie rzeczywistości… ahhh chce się więcej. Kamila dzięki!

6. Więcej Luzu – bo jak bez Luzu można żyć. Wciąż kombinuje jak go do mego Eksperymentalnego Kurnika ściągnąć, ale słabo mi to idzie (kiedyś depresji się przez to nabawię). Ale Krzysiek chyba się mnie boi, albo za stara dla niego jestem… Krzysiu nie bój się, ja Krzyśków nie tykam! No chyba, że… ;)
A tak na poważnie to proszę przeczytajcie kilka jego postów, zrozumiecie czemu go polecam.

Jak widzicie lubię blogi, które opisują otaczajacą nas rzeczywistość w szczególny sposób- zabawnie, zwięźle, z pazurem. Pokazują rzeczy i zjawiska, których ja nie dostrzegam pędząc przez swój mały światek.

Macie jakieś perełki do poczytania dla mnie?

Linki polecane podczas Share Week 2015 tutaj

Spodobał się wpis?
Podziel się.