Nie bój się zmian…

Czy można postawić wszystko na jedną kartę, zrezygnować z wygodnego życia i przewrócić swoje poukładany świat do góry nogami?
Jednego dnia zrodzić w głowie pomysł, po tygodniu podjąć decyzję, a po miesiącu być zupełnie w innym miejscu?
Można i mimo, że to początkowo przeraża, generuje stres, łzy i pot, to potem okazuje się, że warto czasem posłuchać swojej intuicji.

zmiany w życiu

Jak powiadają – “ kto nie ryzykuje ten nie pija szampana”. I chociaż ja za szampanem nie przepadam, już dwa razy w życiu przewróciłam wszystko o 180 stopni, zaryzykowałam – nie żałuję, że to zrobiłam.

Za pierwszym razem opuściłam moje naukochańsze miasto- Toruń, zostawiłam swoją ukochaną kawalerkę, znane mi miejsca, ruszyłam do wielkiej i strasznej stolicy. Nie miałam wtedy ani smartfona, ani apki jakdojade.pl, ani wielu znajomych w Warszawie. Miałam za to dwie dobre duszyczki, które mi pomogły przy przeprowadzce i pierwszych krokach na nowym miejscu.

Za drugim razem było niby prościej – stały dostęp do Internetu, różne apki ułatwiające życie, znajomi, którzy nie dosyć, że pomogli przy przeprowadzce, to jeszcze pilnowali bym nie zrobiła kroku w tył. Z drugiej strony, za drugim razem było trudniej- dobrze mi było w Warszawie, musiałam zostawić “moje dziewczyny” i ruszyć – jak dla mnie- na drugi koniec świata.
Ten drugi raz jest właśnie teraz, od tygodnia jestem w nowym miejscu i mimo, że wciąż nie czuję się jak u siebie, to nie żałuję! Żałowałabym gdybym nie spróbowała.

Na razie aklimatyzuje się, badam teren, próbuję zadomowić i poznać nowe miejsce.
Walczę z kartonami, porządkuje swoje zabawki i odkrywam moce ukryte głęboko w moim umyśle.

Ale już teraz wiem, że:

  1. gdy czujesz, że musisz coś zmienić, zmień to!
  2. nie bój się tych zmian, możesz stracić, ale możesz też wiele zyskać.
  3. ryzykuj– życie jest za krótkie by robić tego czego nie czujesz lub nie chcesz
  4. przyjaciele? jeśli są prawdziwi to odległość nie gra roli
  5. nie wstydź się prosić o pomoc, proś tych, którzy mogą pomóc- jeśli odmówią, niech oni się wstydzą.
  6. pytaj, rozsiewaj nici, pozwól innym ułatwić sobie to co zmieniasz.
  7. jeśli czujesz, że to Cię przerasta, pozwól sobie na chwilę słabości, łez i wątpliwości – oczyścisz się i nabierzesz nowych sił.
  8. nie wycofuj się, spróbuj, zawalcz- jeśli nie wyjdzie, zawsze możesz wrócić do stanu sprzed zmian.
  9. wykorzystaj ten czas na uporządkowanie Twojej mikroprzestrzeni – pakowanie i rozpakowywanie pozbawia na chwile chomiczych cech
  10. boisz się, że podejmiesz złą decyzję? każdy je popełnia, ale dzięki temu jest bogatszy w doświadczenia.

cdn…

Nie bój się zmian

Nie bój się zmian …!

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • Ale masz miliony rzeczy! Powodzenia w aklimatyzacji :)

  • Well done, Bejbe! Ja wiedziałam, że będzie dobrze :)) Teraz sama szykuję się na zmiany w swoim życiu. Jeszcze nie wiem, co to będzie, ale wiem, że będzie… czuję to w kościach ;)

  • Sąsiadka <3

  • Boomer

    Cieszę się, że z takim podejściem sobie mieszkasz we WRO :)

    Co do punktów, to 4. to nie do końca tak… odległość i czas zawsze grają role. Coś się zachowa, coś rozpadnie, coś rozluźni. Ale będą następni ludzie.

    3maj się tam w jednym, kurczakowym kawałku!

    • wiem, ale to co się rozpadnie to nie było prawdziwe

      • Boomer

        to też nie tak… miałem kilka przyjaźni na przestrzeni liceum i studiów, które wraz z ich skończeniem rozluźniały się aż w końcu umierały. nie było w tym winy ani jednej strony, ani drugiej, po prostu każdy szedł dalej w swoją stronę. na tamtą chwilę wtedy one były prawdziwe i spełniały swoją rolę.

        • no widzisz, ja mam inne doświadczenia w tym temacie, i nie pisze tego by się spierać, mam 3 przyjaciół z którymi widuje się rzadko (przez moje podróże) a km i czas nie zabiły tej przyjaźni

          • Boomer

            jasne. to pewnie także kwestia charakterów. u mnie palenie mostów jest na porządku dziennym ;)

            chociaż teraz już się uspokoiło i kilka z nich mam zamiar dowieźć do końca!

          • i bardzo dobrze, ale wiem, że masz sporo racji w tym co piszesz, ja jednak mam nadzieję, że moje dziewczyny będą ze mną zawsze, choćby duchowo

          • To i ja dołączę do dyskusji ;) Sam przez kilka miesięcy byłem na drugim końcu świata i z najlepszymi przyjaciółmi prawie nie rozmawiałem, a jak wróciłem to nic się nie zmieniło. Ci najlepsi zostali i było dokładnie tak samo jak wcześniej ;)

          • i za to się ich kocha :)

  • Zmiany są dobre ;) Sam przymierzam się do zmian, ale mi to zajmie kilka miesięcy ;]

  • Kurczak, ale odwiedzaj tą straszną Stolicę ;)

  • Ana

    Zmiany są nawet bardzo dobre! Ale najtrudniejszy ten pierwszy krok do zmiany… coś o nim wiem, bo jestem jakby na krawędzie :)

  • Majana

    Powodzenia Agata! :)

  • k_wasowski

    nie bój się plamy na swetrze

  • “Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana” :)