Ciasteczka pomarańczowe z herbatą Irving

Czasem lubię poeksperymentować w kuchni.
Zresztą- nie czasem, a zwykle.
Bawi mnie poznawanie nowych smaków, wyszukiwanie ciekawych składników lub wykorzystywanie tych zwyczajnych, ale w odmienny sposób.
No bo sami powiedzcie, czy taka na ten przykład herbata nie pojawia się u was na stole codziennie? Niekoniecznie w Waszym kubku, ale widzicie ją, czasem sami przyrządzacie, czasem sami pijecie. Ale jest.
Jest w formie napoju, rozgrzewającego lub gaszącego pragnienie. Jest po prostu suszem, z którego powstaje picie :)
Stąd też spodobał mi się konkurs herbaty Irving na przepis z wykorzystaniem herbaty. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to coś słodkiego. Myślałam o babeczkach, cieście typu keks lub ciasteczkach. Kombinowałam, myślałam i ostatecznie padło na babeczki i ciasteczka!

Ciasteczka- koniecznie cytrusowe! Najlepiej pomarańczowe, bo akurat w mej lodówce pomarańcza się znalazła. Do tego koniecznie jakieś orzechy, na przykład migdały, no i herbata. Planowałam zrobic ciasteczka z zieloną herbatą cytrusową Irving, ale jak na złość jedyną jaką znalazłam (w 5 sklepach) na Bemowie, była herbata czarna. No cóż jak się nie ma… :)


Jako, że mój dentysta dba bym za wiele nie jadła, a tym bardziej gryzła, ciasteczka zrobiłam bardzo cienkie, bo inaczej mogłabym jedynie na nie popatrzeć ;)

 

Ciasteczka pomarańczowe z herbatą Irving

  • 170g mąki pszennej
  • 100g miękkiego masła
  • 60g cukru brązowego
  • żółtko
  • 1 torebka czarnej herbaty Irving, a najlepiej cytrusowej
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • szczypta soli

Masło zmiksować z cukrem na gładką masę. Ciągle miksując dodać żółtko, skórkę z pomarańczy, herbatę i sól. Stopniowo dosypywać mąkę. Gdy składniki w miarę się połączą, zagnieść rękoma zwarte ciasto. Zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut.
Po tym czasie wyjąć, rozwałkować i wycinać foremką ciasteczka.
Piec ok. 15 minut w 180 stopniach Celsjusza.

 

Wpis powstał we współpracy z firmą Irving

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • Aga, ciasteczka wyglądają super. Cienkie sa to i zjeść ich mozna wiecej,bez wyrzutów sumienia ;).

    Popraw sobie “Celciusza” na Celsjusza :).
    Uściski :*

  • dzięki, Majanko ale gdzie jest to Celciusza?

    • Na zupełnym końcu przepisu ;-)

    • no u mnie jest jak byk “j”

  • Ale jest “c” a ma być ‘s’ :D
    Tam to ja sie walnęłam ;)

    • a no widzisz ja na “j” się skupiłam :P śpię jeszcze, ciężka noc

    • A ja się czepiam szczegółów;). Śpij :*

    • tia, chyba pod biurkiem w pracy ;) spać nie mogłam :/

    • Oj, to w pracy jesteś? Ja mam wolne. No to pracuj i szybciutko do domku :)

    • niestety :( do domu o 5

    • No,ale teraz juz w domku co? A jutro wolne?
      :)

    • tia już at home, jednak ten dzień dzisiaj jakiś nietakiś :/ jutro ciężka harówka- sprzątanie

  • fajny przepis, bardzo ciekawy pomysł. Pozdrawiam

  • bardzo smaczny :)

  • Wyglądają kruchutko i smakowicie :)

  • szkoda, że tak szybko zniknęły

  • Lubię herbatę Irving. Zieloną. Twoje ciasteczka też pewnie są pyszne.

  • były, już ich nie ma ;) ale polecam zrobić :)

  • Takie ciasteczka to jest dopiero pychota.

  • a fakt fakt :)

  • O dobre ciasteczko do herbaty to takie….kobiece i delikatne :)
    Pięknie wyszły!

    pozdrawiam
    M.

    • dokładnie Moniko :) dziękuję za miłe słowa :)

  • Amy

    Herbaciane ciasteczko do herbaty:-)

  • ooooo,jakie extra te ciasteczka,fajny pomysl i smakowity efekt!!!
    Pozdrawiam cieplutko :)

  • Amy do kawy też smakowało :)))

    Gosiu pyszne te ciastka, niebawem je powtarzam :)

  • E tam! Jak za grube, to można w herbacie rozmoczyć ;))

    • nie cierpiałaś tak jak ja ostatnio więc nie wiesz jak ciężko japę otworzyć szerzej ;p