Chleb bez wyrabiania – orkiszowy z maślanką

Siedzę w domu, LLord gdzieś poza. W pewnym momencie wpadam na przepis idealny dla mnie: chleb bez wyrabiania, o tak! Kolejny, trzeba i ten wypróbować! Potrzebna maślanka.

Szybki sms do LLorda: „Kup 500ml maślanki!”
Po małych komplikacjach (takie tam szczególiki) LLordzik wraca do domu z maślanką i drożdżami!
Biorę się za pieczenie. Ciasto rośnie jak na drożdżach (no ba ;) ), rumieni się ślicznie, pachnie obłędnie.
LLord próbuje…
A: I jak?
L: No dobry.
A: Ale lepszy od tego co zwykle piekę?
L: No tak, bo ciepły.
A: No, ale powiedz. Bo piecze się podobnie. Ten czy tamten piec? Który lepszy?
L: „No ten jest taki jakby inny”

…I weź tu babo uzyskaj prostą odpowiedź!… ;)

chleb bez wyrabiania

Chlebek smaczny, ale niestety bardzo szybko czerstwieje i się kruszy. Stąd też najlepiej zjeść go jak najszybciej lub połowę zamrozić. Ja zawsze przed mrożeniem chleba najpierw go kroję w kromki, a potem tylko wyciągam z zamrażalnika tyle kromek ile potrzebuję. Chleb można zostawić do rozmrożenia na talerzyku, ale jesli nam się spieszy to spokojnie możemy rozmrozić chleb w piekarniku lub jeszcze szybciej – w kuchence mikrofalowej.

chleb z maślanką

 

Chleb orkiszowy z maślanką i słonecznikiem – chleb bez wyrabiania
zmodyfikowany przepis slyvvi

  • 250 g mąki pszennej chlebowej
  • 250 g mąki orkiszowej typ 720
  • 500 ml maślanki naturalnej w temp. pokojowej
  • 30 g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 50g ziaren słonecznika
  • 50g otrąb pszennych
  • żółtko i mleko

W dużej misce wymieszałam mąkę z cukrem, solą, słonecznikiem i otrębami. Wlałam maślankę i wkruszyłam drożdże. Wszystko dokładnie wymieszałam łyżką- ciasto w czasie mieszania wydaje się być bardzo zwarte, ale tak naprawdę ma dość luźną konsystencję.
Miskę przykryć miseczką i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce.
Po tym czasie formę (keksówka 30cm długości) wysmarować oliwą, przełożyć do niej ciasto i odstawić na jeszcze 20 min.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (w przepisie było do 200 stopni, ale wg. mnie to za dużo, chleb za szybko brązowieje).
Wyrośnięte ciasto posmarować wymieszanym żółtkiem z mlekiem i wstawić do piekarnika na 50 minut. Po 40 minutach można wyciągnąć chleb z formy i piec bezpośrednio na blaszce. Dzięki temu chlebek będzie chrupiący i zarumieniony z każdej strony

Jeśli chleb za szybko się rumieni i w połowie pieczenia jest już naprawdę brązowy, wówczas możemy go przykryć folią aluminiową- nie bedzie już się przypiekał.

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • Kuszący, aczkolwiek zastanawiam się, czym by maślankę zastąpić :s i pewnie nic mądrego nie wymyślę.

    Z uwagi na brak czasu, też szukam przepisów na “szybki” chleb. Choć paradoksalnie lubię wyrabiać ciasto. Relaksuję się przy tym, więc od święta jest też i tradycyjny chleb :D

    Odpowiedzi od “LLordów” lepiej nie oczekiwać. Tylko mieszają, a to ponoć kobiety są niezdecydowane hehee:p

  • ja nie lubię paprać się w cieście, jak mogę wymieszać łyżką to jestem w 7 niebie ;)

  • Super przepis, taki prosty:) A chlebek wygląda smakowicie

  • Aga,nie uzyskasz odpowiedzi prostej…
    A chleb taki do zjedzenia od zaraz.
    I pycha!

  • polecam spróbować :)

  • Amber pewnie nie ;)

  • Pyszny chlebek Aga :))
    Dawno coś nic nie piekłam chlebowego.

    Ja mam podobnie z odpowiedziami od Synka ;-))

    Pozdrawiam.

  • No to trzeba spróbować, nie ma rady i też taki upiec:) Marzy mi się chrupiąca skórka:)

  • margot

    dialog mi się podoba :D
    Chleb zresztą tez :)

  • chlebek polecam spróbować,
    a co do dialogu to tylko z notatnikiem stac i notowac ;)

  • Z dyktafonem lepiej ;)

    A ja wyrabiać lubię! :)

  • Orkiszowy i z maślanką, a do tego pięknie wygląda? Biorę w ciemno na kolację :)

  • Podobał mi się u Sylwii, Twój też genialny :)

  • Aaa… to faceci mówią, że my jesteśmy niezdecydowane :P

    hm… musze spróbować ;D

  • lubię taki chlebek :)

    czekam na wiosnę i wiosenny szczypiorek :)

  • próbujcie, nie ma na co czekać, ale szybko zjadajcie, bo czerstwieje na drugi dzień

  • grazyna

    Podoba mi się, musze spróbować – u mnie nie ma szans na sczerstwienie :)