Sałatka z pieczonej dyni z fasolą i pomidorem

Ja z tym ptaszyskiem oszaleje kiedyś!
Jak tylko usłyszał, że Oczko po nas przyjeżdża, to zaczął się stawiać i fochami rzucać! Kolejny fochmen się znalazł. Hirek, przepraszam Hieronim, zakazał nazywania siebie Hirkiem, bo to takie prostackie, a on w końcu do stolicy jedzie. Zatem mam się do niego zwracać Sir Hieronimie… Ja mu co najwyżej ser w dziób mogę wsadzić ;)

Gdyby tego było mało, ptaszysko stwierdziło, że nowy frak i beret potrzebuje, że musi wymienić garderobę na bardziej trendy i cool. Na zakupy mnie wysyła. Tia, niby co ja jestem, posyłaczka? ;)
Oczywiście nie podoba mu się wszystko co tylko może i ciągle narzeka. Ale mu przejdzie, jak na dziewczyny poleci ;) Ja natomiast pakuję swoje skarby, bo Hirek już spakowany. I tak sobie myślę i czekam i się doczekać nie mogę ;) Ale z drugiej strony, po wczorajszym pożegnaniu , które przedłużyło się do …. i tak na więcej niż na myślenie mnie nie stać ;)

Jako, że jeść nie jestem w stanie, bo czuję jeszcze te litry soku pomidorowego, to dziś zaprezentuję szybkie, oczywiście dyniowe danie, oczywiście z pieczoną dynią, bo w takiej formie ją lubię najbardziej :) Smaczna, sycąca sałatka, z dodatkiem czerwonej fasoli, pestek dyni i pomidora :)

Sałatka z pieczonej dyni z fasolą i pomidorem
1 porcja
kawałek upieczonej dyni
spora garść ugotowanej fasoli czerwonej
pomidor 1-2 szt
posiekane liście bazylii
łyżka uprażonych pestek dyni
sól, pieprz, mielona wędzona papryka, czosnek granulowany
kapka oliwy
Dynię i pomidory pokroić w kostkę. Wymieszać z fasolą, bazylią i pestkami. Dodać odrobinę oliwy i doprawić do smaku solą, pieprzem, papryką wędzoną i czosnkiem.

Spodobał się wpis?
Podziel się.