Kasza orkiszowa z ciecierzycą

Ledwo uprzątnięto ulice i chodniki ze śniegu i jakoś takoś się chodziło, a znowu zasypało moje miasteczko.
Już brak mi słów na tą pogodę, która ma się podobno jeszcze długo utrzymywać.
Toć ja świra przez ten czas dostanę!
Ja chcę słońca, zielnej trawki i ciepełka. Ale nie gorąca, to znacząca różnica ;)
Bo mrozów nie lubię, ale upałów też nie.

W ramach rozgrzania zaserwowałam sobie niedawno kaszę orkiszową z ciecierzycą, lnem i kiełkami.
Wzorowałam się na przepisie wylukanym u Wegetarianki, ale ciecierzyca mi nie chciała wykiełkować! Wspólnie z Beą zwaliłyśmy winę na zimno ;)

Kasza orkiszowa z ciecierzycą

 

Kasza orkiszowa z ciecierzycą

  • 50 g kaszy orkiszowej grubej
  • 60 g ugotowanej ciecierzycy
  • łyżka siemienia lnianego i sezamu
  • łyżeczka mielonych migdałów
  • łyżeczka posiekanej natki pietruszki
  • sos sojowy
  • pieprz
  • czosnek granulowany
  • kiełki czerwonej kalarepy

Orkisz ugotować (ok. 20-30 min). W czasie gotowania uprażyć na teflonowej patelni siemię, sezam i migdały. Siemię i sezam zmiażdżyć w moździerzu z czosnkiem i pieprzem.
Kaszę odcedzić, wymieszać z sosem sojowym, siemieniem, migdałami, pietruszką (część zostawić do posypania ) i ciecierzycą. Przełożyć do miseczki i posypać kiełkami, resztą siemienia i pietruszki.

 

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • viridianka

    śliczne te kiełki kalarepy ;D
    ciecierzycę wyczaiłam w sklepie, ostatnią puszkę… ale nie kupiłam bo była po terminie… ;P

  • jak tak mozna przeterminowac ciecierzycę no! ;P

  • Dziwnograj

    A ja za latem tesknie ;) Moja ulubiona pora roku. Obiad jak zwykle bardzo bardzo dla mnie smakowity. Taki jak lubię. Jak masz ochotę to przepis świetnie się nadaje do akcji “rozgrzewacze” :))

  • viridianka

    mnie nie pytaj, sama tego nie pojmuję ;)

  • Dziwnograj o właśnie, no zapomniałam no, już dodaje, dzięki słońce :*

    Viri no właśnie, to nie pojęte!

  • i ja tęsknię za ciepełkiem
    bardzo tęsknię

  • Jakby u nas dziś ciecierzycowo co Agatuś? :)))
    No to ja się częstuję Twoją kaszką z ciecierzyca:))

    Buziol:**

  • ta pogoda się znęca nad nami :/

    Majanko no jakby tak ;) częstuj się :*

  • grazyna

    Ha, zmówiłyście się z Majaną! Właśnie jej napisałam, że za rzadko jadam ciecierzycę!
    A ja już piszę nawet limeryki o tym, że mam dość zimy! Wczoraj dwie godziny wracaliśmy przez śnieżycę z Poznania. Dziś ja mam katar, leczę się właśnie herbatką…

  • Bea

    Znaczy za drugim podejsciem tez nie wykielkowala? W takim razie byle do wiosny ;)
    I ja tez – ani mrozow, ani upalow nie lubie; za to slonce i przyjemne ciepelko jak najbardziej :))

    I smacznego zycze! :)

  • Zdrowiuteńko u Ciebie :D

  • Grażyno to czysty przypadek z ta ciecierzycą ;)

    Bea było tylko jedno ;)

    Andziu no bywało gorzej ;)

  • Se właśnie zamoczyłam ;) I jak znam życie, to nie uda mi się zrobic żadnej sałatki ani innego normalnego dania, bo zjem przegryzając…
    :*

  • ja to zamrażam coby nie kusiła ;)

  • Co ja widze, kasza orkiszowa! Fajne danie, moje ulubione smaki.
    Pozdrawiam.

  • mniam mniam, a ja uwazam ze juz sie fajniejsza pogoda robi :)

  • Konsti wiem, Ty mnie przekonałaś d tej kaszy :*

    Vege no nie wiem…tu bym się spierała

  • Właśnie kupiłam kaszę i zastanawiałam się co by z niej zrobić….ale to i tak po niedzieli , bo weekendy są mięsne :)

  • to zrób z mięsem :)

  • Ale wybrzydza! A fe! To ja już wolę te upały, bo przestałam już lubić biały kolor ;))

    Kasza orkiszowa? Hm! Jeszcze nie jadłam. Dużo straciłam?

  • mi trochę pęczak w smaku przypomina, wolę quinoa, choć jadłam dopiero pierwszy raz i nie mogę powiedzieć ostatecznie ;) wiesz, ze ja niezdecydowana jestem ;)

  • Hm! Pęczaku też nie znam ;)

  • Aga, u Ciebie chociaż przez chwilę było uprzątnięte miasto. U mnie nie nadążają. Zaspy z brudnego śniegu rosną i rosną w górę.
    A kiełki potrafią być kapryśne… Niestety wiem coś na ten temat…

  • u nas roztopy, ale znów zapowiadają opady :/

  • buruuberii

    Agata, zdecydowanie chcemy c i e p l a, nawet upal bym zniosla, ale nie snieg i brak slonca przez 2 tygodnie..
    Mowisz, ze kielki nawet nie chca rosnac, ale kasza-salatka i tak bardzo ciekawie mi brzmi :-))

  • chcemy chcemy ale nikt nas nie słucha no! :(

  • Tak, zima powoli nas dobija.
    Żarełko na taką pogodę i stan ducha – idealne.
    U Ciebie nie kiełkują, a u mnie z tego zimna zaczyn chlebowy ani drgnie :(
    Ech. Wiosny!

    Buziak :*
    M.

  • zbojkotujmy zimę ! ;)