Inna strategia

„Kobiety wkroczyły w świat mężczyzn i biorą z niego, co się da. Mają samochody, latają na paralotniach, idą do wojska. Więc co ja mam opowiadać na randce? Jak to jest być dyrektorem handlowym? Dyrektorami też już są.
Hm, ale czy zawsze trzeba imponować? Czy po prostu nie można uznać partnerstwa i w tej dziedzinie?
– To tak, jakbyś pytała, czy można żyć bez seksu. Można, ale po co? – ganił Alteregę kolega po fachu (i po rozwodzie). – Na tym od zawsze opierała się strategia mężczyzn, że imponują, rzucają na kolana, zdobywają. Jeśli przestaniemy imponować, to co nam zostaje? Wam też nie wyjdzie to na dobre, bo możesz się związać z mężczyzną, który niczym cię nie zachwyca, ale nie minie pół roku, jak zaczniesz się o to złościć, kolejne pół i będziesz go zmieniać, a po półtora roku lądujesz u psychoterapeuty i w sądzie.”*
A może mężczyźni powinni w końcu obrać inną strategię? Może wcale nie będzie tak źle, może dla kobiet nie tylko ważne jest poczucie bycia zdobytą, życia u boku faceta, imponującego im faceta, może liczy się coś innego, coś więcej… Może wystarczy poczucie bezpieczeństwa, miłości i docenienia?

Ryż z groszkiem i mozzarellą
1 porcja
60 g ryżu parboiled z dzikim
bulion
garść zielonego groszku (u mnie mrożony)
30 g mozzarelli
kilka listków bazylii
sól czosnkowa, pieprz, imbir mielony, kilka kropel jasnego sosu sojowego
Ryż ugotować (ok. 25-30 min) w bulionie warzywnym, pod koniec gotowania wrzucić groszek i gotować jeszcze ok 4 minuty.
Mozzarellę pokroić w kostkę, bazylię posiekać.
Odcedzony ryż z groszkiem wymieszać z przyprawami, posmakować i ewentualni dodać więcej przypraw. Wymieszać dokładni z mozzarellą i bazylią i od razu podawać.

*Pani nr 05 (224) 2009r., Monika Piątkowska: Mężczyzna jako chihuahua

Kuchnia wegetariańska

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • Nigdy nie łączyłam tych składników więc muszę wypróbować ten mix smaków przy najbliższej okazji:)

  • spróbuj, mi smakowało :)

  • grazyna

    Masz rację, nie każda kobieta wymaga, by jej imponować… Czasem wystarczy trochę ciepła i zrozumienia :)
    Ryż z groszkiem jadłam, ale chyba z pieczarkami – muszę spróbować po Twojemu!

  • a spróbuj! :)

  • A ja tez ostatnio zajadam się właśnie tym ryżem, to znaczy taką mieszanką białego z dzikim, bo dodatki mam inne;) Całość wygląda pysznie:)

  • a jakie masz tam dodatki co? :)

  • Bea

    Zareczam, ze to o czym piszesz w ostatnich dwoch linijkach wystarcza w zupelnosci :) Przynajmniej mnie ;)

    A danie wyglada cudnie, tak swiezo! Az mam na nie chrapke teraz :)

    Pozdrawiam!

  • :) się częstuj zatem!

  • oooo to idealna potrawa dla mojego groszkoluba :) mój mąż uwielbia groszek :)

  • ja też :)

  • “Może wystarczy poczucie bezpieczeństwa, miłości i docenienia?”
    Czasem nawet i to nie wystarcza;)

    Ryżyk świetny, nie wiem czy takiego czegoś nie schrupię na śniadanie zaraz właśnie ;)
    pozdrawiam!

  • Mmm, podoba mi się ta mieszanka . Częstuję się :))
    I buziaczkuję :***

  • Nie wiem, co ma wspólnego ten cytat z przepisem na ryż… Ale ja się z nim zgadzam. I uważam, że jedno nie wyklucza drugiego. Można się czuć bezpiecznie u boku faceta, który imponuje. A jak nie imponuje, nie zachwyca, jest do bólu zwyczajny i wszystko robię lepiej od niego, to nic, jak tylko się rozstać, i to szybko, zanim przestanę go szanować. Przyjaźnić można się z kumplem z podwórka, ale w związku potrzeba czegoś więcej. Musi być chemia. A nie ma chemii bez zachwytu.

  • niewiele ma wspólnego, tak go wkleiłam bo mi się spodobał ;)
    masz rację, ale imponować nam może takze przyjaciel, facet musi też dawać poczuci bezpieczństwa

  • … Może wystarczy poczucie bezpieczeństwa, miłości i docenienia?

    Pierwsze primo :) Cytat i piękne jedzenie ma wspólną cechę – fajną Autorkę.

    Drugie primo – podobują mi się te Twoje kawałki, fajne rzeczy wybierasz – dają okazję do spotkania się dwóm szarym komórkom ;)))

    Trzecie primo – ja się dowiedziałam, a trochę czasu mi to zajęło, że poczucie bezpieczeństwa wygrywa z fascynacją (imponowanie), adrenaliną (zdobywanie). Jeśli towarzyszy mu miłość i szacunek – to ma się w życiu szczęście.

    buzik
    M.

  • ojej Moniko jak mi miło :) same komplementy!
    co do 3 primo- święta racja, też się o tym przekonałam, dlatego dałam ten cytat…

  • U ciebie od samego czytania chudnę,(oczywiście ze zdrowego jedzenia i śmiechu do jakiego mnie doprowadzasz) więc dobrze, że czasami jem to co piekę i mam zachowaną równowagę pomiędzy zdrowiem i dobrym humorem :D

  • no, i tu nie chudnij, bo jak tak dalej pójdzie to wszyscy bedą szczuplejsi ode mnie ;)

  • Podpisuję się pod tym co Ty, oraz bardzo przez mnie lubiana, a dawno nie czytana Monika Piątkowska, piszecie, obiema rękami. Na szczęście zdarzają się fajni faceci, ale ponieważ zdarzają się też dziewczyny, którym trzeba imponować, to równowaga w przyrodzie pewnie jest zachowana.

  • tylko ciężko tych fajnych znaleźć…

  • Nie nie no zna życ bez seksu :)) a misz masz jaki zrobilac przyprawia mnie o zawrót :))) łojjj

  • a czemu? co?

  • Fajny ryz, zamienie tylko go na brazowy i smacznie schrupie :D

    co do imponowania… jak ktorys ma taka wielka potrzebe imponowania takimi glupotami jak latanie na lotni czy bycie dyrektorem to chyba ma kompleksy…
    mi faceci (nie wszyscy oczywiscie :)) imponuja inteligecja na przyklad, albo podejściem do zycia… i przewaznie nie zdaja sobie z tego sprawy :) i z tego bierze sie np. poczucie bezpieczeństwa

  • Hmm… Prawda jest taka, ze imponują tylko ludzie, którzy nie mają nic do zaoferowania. Inni przecież nie muszą…
    A połączenie smaków i kolory bardzo mi się podobają :). I ryż! Dawno go nie jadłam…

  • Cremebrule oby tak tylko każdy facet mógł zaimponowac inteligencją… ;)

    Olalala w sumie też racja :)

  • Cholera no… Muszę wrócić do tego felietonu, bo mnie ukłuło…