Ulegli pokusie

Długo nas nie było, tu nie było. Bo myśmy z Hirkiem sobie zaszaleli trochę, taki spontan mały był.
Hirek rzucił hasło, a ja je podłapałam i samo tak się jakoś porobiło, że nas tu nie było. A gdzie byliśmy? Oj daleko, daleko od pałacyku na kurzej łapce. Pozazdrościliśmy Grumkom podróżom po Europie i pokusie zwiedzania i poznawania nowych smaków. A że najlepszym sposobem pozbycia się pokusy jest po prostu ulec jej, to myśmy spakowali manatki i do Turcji polecieli na wiekowej, ale sprawnej i jarej miotle z kurzych piór :)
Orientu nam się zachciało, więc myśmy pokombinowali i z tego kombinowania fajny obiadek wyszedł. I co najważniejsze nawet zdrowy, bo Hirkowi jednak trochę zdrowego żarcia się przyda ;)
A Hirek tak się zatracił w tym wypoczynku, że nawet do zdjęć nie chciał pozować. Bez makijażu to on nie fotogeniczny podobno ;)
A co myśmy sobie zjedli? A smażoną marchew z jogurtem, którą podaliśmy z sezamowym tofu i brązowym ryżem.

Smażona marchew z jogurtem
1 porcja
1 spora marchewka
mała cebulka
pół ząbka czosnku
mały jogurt naturalny
sól do smaku
pietruszka
masło
Cebulkę obrać, posiekać i zeszklić na maśle. Dodać obraną i pokrojoną w plasterki marchewkę i chwilę podsmażać, aż marchew delikatnie zmięknie, ale nadal będzie jędrna.
Jogurt wymieszać ze zmiażdżonym czosnkiem i solą. Wymieszać z marchewką i cebulką. Posypać pietruszką.

Sezamowe tofu

Tofu pokroić w plastry i zamarynować w mieszance sosu sojowego, oleju sezamowego, sosu ostrygowego i czosnku granulowanego. Odstawić na 30 minut. Usmażyć na odrobinie oliwy, posypać uprażonym ziarnem sezamowym.

Festiwal Marchewki

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • O, może w końcu zrobię coś z tofu. Kiedyś jadłem, ale było mdłe i bez smaku. Twoje wygląda, kurteczka, fajowsko. Z marchewką…
    Uważaj na Hirka, bo jak teraz bez makijażu stroi fochy, to zaraz odmówi udziału w sesji zdjęciowej bez depilacji. I problem wychowawczy gotowy ;)

  • trza będzie go na jakieś nauki wysłac chyba ;)
    dobrze zamarynuj to tofu, będzie git :)

  • Fajnie wygląda ten zestaw na talerzu;-)Pozdrawiam!

  • szarlotek

    Jestem zadziwiona, bo nareszcie coś zrobię z tym tofu co lodówkuje od pewnej-niepewnej chwili zakupu :)

  • ale apetycznie i cieplutko, zestaw akurat na chłody :)

  • Grumko a dzięki

    Szarlotku pochwal się :)

    Aklat :)

  • Alez apetyczne zdjęcie Aga, ja bym się chętnie przysiadła. No i w koncu może tofu zjem normalne :)
    Buźka na miły dzien:**

    Ps. Fajowo piszesz:))

  • wiem, wiem… to-fu ;) Ale jakbyś tak podrzuciła te 35 km do mnie, to może i nie byłoby fu? ;))

  • Podoba mi się ten pomysła na smażoną marchew :)

  • Dobra, dobra! – tym nam tutaj mejkapem nie zasłaniaj grubasa – dietę mu fundujesz, ot co! ;)P

  • grazyna

    fajny zestaw! Ta marchewka z jogurtem będzie mi smakować, wypróbuję. I może podkradnę trochę tofu córce :)
    Pozdrów Hirka kapryśnika!

  • Polka

    Pysznosci!!!! A jak sie Panienka czuje? :*

  • Dziwnograj

    O rety…Ja też bym uległa pokusie. Wszystko co kocham jest u Ciebie na talerzu…

  • O, jaki cudny zestaw :) a tofu to ja nie jadłam chyba ze sto lat ;) chyba pora przypomnieć sobie, jak smakował… :)

  • Majanko ps, źle mi się kojarzy, to prawie jak sp ;)

    Mafilko grzeszysz niemiłosiernie wiesz?! tak blisko mieszkasz, a ja o tym dopiero teraz się dowiaduje? kiedy wpadasz na kawę i tofu co?

    Raindrop fajowo smakowała, zwłaszcza jak wybełtałam ją z ryżem :)

    Oczko prawda jest taka, Ptaszyna zalała robaka i odsypia ;)

    Grażynko bo tofu to fajna rzecz :) kurde znów zapomniałam odpisac na email do Ciebie ;)

    Polko obecnie łep mi siada, a cała noc przede mną…

    Dziwnograj sie gra się ma ;)

    Mirabelko oj to święta prawda :)

  • No to smacznej żeście pokusie ulegli Moja Droga :)

  • Bardzo smakowita podróż:) A ja też do Turcji się wybrałam , bo tam podobno całkiem dobre jedzenie mają;))))

  • Tilia a no smacznej

    Atina mają mają :)

  • Pozazdroscic :) Fajna sprawa takie uleganie pokusie ^_^ A tofu intrygujace – moze warto sprobowac…hmm :)

  • warto warto :)

  • Iii tam tofu! Nie lubię no :(. Ale wygląda fajnie, nawet najpierw myślałam że to grzanki :).

  • to zjedz z kurakiem ;p

  • Bardzo mi się podoba przepis. eksperymentom z tofu zawsze mówimy tak. zwłaszcza TAKIM. Uściski serdeczne :)

  • miło mi to czytac :) dziękuje :)

  • Bea

    Aga, kolejna pychotka!!!

    Buziaki!

  • też mi się skojarzylo z grzaneczkami :D ale gdzie by tam Agatka nie dala swojego ukochanego toffu :))

  • A ja bardzo lubię tofu – kiedyś gdy pracowałam w restauracji chińskiej mój dobry znajomy Jun robił takie tofu że palce lizać. Muszę do niego koniecznie napisać by mi szybko podał przepis :):)

  • Pani Kochana cóż tam u Pani słychować? :)

  • Nutko ;P

    Ewelosa tylko mi prześlij ten przepis oki?

    Majanko nie wiem film mi się coraz częściej urywa

  • Aguś ma się rozumieć :)

  • No,ale chyba wsio ołrajt ? :)

  • marchewka pewnie by mi posmakowała, a tofu nie miałam jeszcze przyjemności zajadać:/ pozdrawiam serdecznie:)

  • Ewelosa to czekam (nie)cierpliwie ;)

    Majanko wszystko zależy od punktu siedzenia, znaczy się widzenia

    Ilko to się skuś kiedyś na tofu :)

  • Wiesz co… wstyd się przyznać, ale ja jeszcze niczego z udziałem tofu nie zmajstrowałam.
    chyba czas najwyższy, co?

    Dzięki za przepis, moja Droga :))))))

    Hirek jest rewelacyjny :-]

  • to kup tofu, ale smaczne :)

  • Nigdy nie wpadłam a pomyśł żeby smażyc marchewke ale podoba mi sie to ;)

  • ja wczesniej też nie :)

  • smażyłam kiedyś marchewkę krojoną w plastry, dość długo się to smażyło, na koniec leciał czosnek i natka, dobre to było, choć mało zdrowe, ale czasem mam zakusy na takie niezdrowe delikatesy :)

  • Propozycja the best i jeszcze do mojej marchewkowej akcji się załapała.
    Oj Ago,ale mam u Ciebie zaległości;o!
    Ale spookoo,spoko ja to wszystko w swoim czasie nadrobię:)

  • spoczko, no nerves ;)