Chleb z ciecierzycy i zupa

Mamy w końcu weekend. Ja mam już go od wczoraj, bo piątki wolne czasem miewam.
Mogłam się polenić w łóżku, ale postanowiłam przełożyć tą ciężką pracę na jutro ;)
A dziś od rana ostro zasuwam.
Najpierw siłownia, potem pieczenie chleba, następnie sprzątanie i jakiś szybki obiad.
Mówiłam już, że nienawidzę sprzątać? Zawsze moje sprzątanie kończy się jeszcze większym bałaganem… teraz też. Jak ktoś się by do mnie wybierał to przykro mi, ale nie da sie do mnie wejść ani wyjść, bo cały przedpokój zawalony ;)

No, ale nie o tym miało być. Miało być o chlebku ciecierzycowym upieczonym w ramach 32 Weekendowej Piekarni i Winnej zupie ciecierzycowo-groszkowej o lekkim czosnkowym aromacie.

zupa z ciecierzycy i groszku

Chleb mi chyba nie wyszedł, a może taki ma być, choć w to szczerze powątpiewam widząc zdjęcia chleba Margot. Mój wyszedł jakiś taki zbity, jakby w ogóle nie wyrósł. Myślę, ze to wina albo drożdży (zamiast świeżych dałam suszone) albo za mało wody dałam. Ciężko stwierdzić, może bardziej doświadczone piekarki mają jakiś pomysł?
W smaku wyszedł dobry, choć jadałam lepsze. Troche się zawiodłam przyznam szczerze. Jeśli starczy mi sił i zjem ten chleb, to jeszcze spróbuję z tym chlebem z ciecierzycą i pieprzem :)

chleb z ciecierzycy

Za to zupka wyszła pierwsza klasa! Nie sądziłam, że ciecierzyca i zielony groszek utworzą tak smaczne połączenie. Bardzo sycąca, ale lekka i orzeźwiająca, o winnym aromacie i posmaku czosnku.
Zupę szczerze polecam :)

zupa z ciecierzycy i groszku

Winna zupa ciecierzycowo-groszkowa
1 porcja
•50 g ugotowanej ciecierzycy (miała mrożoną)
•50 g mrożonego groszku
•mały kawałek (ok.100g) selera korzeniowego
•250 ml bulionu warzywnego
•2 ząbki czosnku, posiekane
•mała cebulka, obrana i posiekana
•wino białe – ok.30 ml
•pieprz Cayenne, sos sojowy, tymianek, natka pietruszki
Na oliwie zeszklić cebulkę i czosnek, dodać pokrojony w kostkę seler i podlać winem. Chwilę podsmażać i zalać bulionem. Gotować, aż seler zmięknie. Wrzucić groszek i ciecierzycę i chwilę pogotować. Wyłowić część groszku i ciecierzycy, resztę zmiksować. Doprawić do smaku sosem sojowym, pieprzem i tymiankiem.
Przelać na talerz, wrzuć groszek i ciecierzycę, posypać natką pietruszki.
Wina można nie dodawać, jeśli bulion już go zawiera lub dodać mniej.

Chleb z ciecierzycy
•100 g mąki z ciecierzycy
•150 g mąki pszennej
•5 g świeżych drożdży
•ok.110 g wody
•1 łyżka miodu
•5 g soli
•50 g zakwasu
Drożdże rozpuścić w 20 g wody z miodem. Mąki wymieszać z solą, dodać zakwas, drożdże i resztę wody. Zagnieść (ręcznie lub mikserem) gładkie i elastyczne ciasto.
Uformować kulę i zostawić na ok. godzinę- ma podwoić swoją objętość.
Odgazować i ponownie uformować kulę, odstawić na kolejne 30 minut.
Piekarnik rozgrzać do 230 stopni. Ścianki piekarnika spryskać wodą.
Wstawić chleb. Po 10 min zmniejszyć temperaturę do 190 stopni i piec kolejne 20 min. Wyciągnąć i odstawić do ostygnięcia.

Źródło przepisu

Tydzień z ciecierzycą Weekendowa Piekarnia

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • No ładnie! W takim razie na razie nie robię nalotu na Kurnik ;)PP

    Ale fajna zupocha! Zrobię ją sobie :))

  • O, jak mi się skończy ogórkowa, to może się skuszę… Fajnie wiosennie wygląda…

  • Upiekę jutro ten chlebek z pieprzem.
    Zupka widać,że pierwsza klasa:) aa.. chleb ciecierzycowy..hmm..ładnie wygląda,ale cóż nie znam się :P

  • Zemfi jakbyś nawet teraz napisała, ze za chwilę u mnie bedziesz to moje bateryjki w pupie dałyby takie powera, że porządek bym w tri miga zrobiła, a tak o nie mam motywacji

    Pinos i fajnie smakuje :)

    Olciaky czekam na relacje :)

  • No takiego połączenia smaków, to się nie spodziewałam! Nie na darmo Twój blog ma te eksperymenty w nazwie :)

    A co do sprzątania, to ja kocham sprzątać. To mnie odpręża, relaksuje i w ogóle. Sprzątam w kółko i mam wręcz obsesje na tym punkcie. Więc może wpadnę? ;)

  • Casiu toć przecież i groszek i ciecierzyca to strączki, więc idealnie do siebie pasują :)

    A wpadnij, mówię o tym od dawna. Pakujcie z Oczkiem pupcie i w nastepny weekend przyjeżdżajcie!!! Oczko czytasz to? jak nie to czytaj ;)

  • Zarówno zupka jak i chlebek wyglądają pyszniutko!:))
    WIdzę Aga, że szalejesz ciecierzycowo :)) I dobrze! Podoba mi się ta akcja ciecierzycowa.
    A wiesz- dziś moj synek był z babcią w sklepie i kazał jej kupić dla mamy puszkę cieciorki;) Baba w sklepie nawet nie wiedziała co to takiego he he :D

  • Majanko bo ja uwielbiam ciecierzycę (nie cieciorkę ;) )
    a z synkiem to piatkę powinnam przybić :)

  • Agatka, no wiem,ze nie powinno się mówić cieciorka, ale mi się wydaje ,ze nawet na puszce jest napisane “cieciorka” .
    Synkowi przekażę jutro o “piątce”;)

  • na puszce jest ciecierzyca, na suchej jest cieciorka ;) ja mam hopsa na tm punkcie ;)

  • Agatuś,ale ja właśnie sprawdziłam – mam napisane na puszce “cieciorka konserwowa” hmmm ;)

  • zupa fajna, moze nawet jutro zrobię, bo namoczyłam pół kilo ciecierzycy i trzeba ją będzie jakoś spożytkować…:)))

  • No a wino? To tak z przyzwyczajenia, tak? ;)

  • Majanko a no faktycznie, ja też taką mam ;)

    Ewena to pochwal się, no i chleb upiecz ;)

    Casia! ;p to przez Tilie i Oczko , wcześniej wina nie pijałam ;)

  • Zupa pysznie wyglada:) A co do chleba to hmm…. jeżeli chleb jest twardy to rzeczywiście, albo ciasto miałaś zbyt twarde – za mało wody, albo zakwas był słaby – to takie wnioski, po moich twardych chlebach;) No bo specjalistka to ja nie jestem;)

  • zakwas mam mocny, więc też podejrzewam o to wodę
    choć może po prostu nie dałam zakwasowi dobrze się zaktywować po lodówkowym przechowywaniu

  • dana

    Chleb ładnie wygląda ale nie zawsze co ładne musi być dobre. Przyczyn możne być wiele. Za mało płynu, za krótko rósł no i może mało aktywny zakwas.
    Ja myślę, że za krótko wyrastał.
    Jestem ciekawa co wyjdzie z mojego, piekę na samym zakwasie :)

  • Dana ja myślę, ze za mało aktywy zakwas, za krótko w temperaturze pokojowej pewnie stał :/ Myślę, ze to nie wina za małej ilosci wody, Ala nic nie mówiła by dac więcej.
    Trzymam kciuki za Twoj wypiek :)

  • Czytam, czytam :) Zobaczę co się da zrobić w tej materii w najbliższym czasie. Wiesz… czas, obłaskawienie Osobistego i takie tam ;))

    Ale hola, hola – jak to przeze mnie winna jesteś?! Ja bym powiedziała, że to bardziej ja przez Was – kwoki jedne. Na dodatek kawowa jeszcze jestem ;)) A nie byłam! ;)

  • Oczko to się sprężaj, bo czas pędzi nieubłaganie…

    no hola hola ja też wcześniej wina nie pijałam! ;p

  • A co? Wyjeżdżasz do piekła?

  • w pewnym sensie tak…ale chyba do gorszego…

  • A to ja nic nie wiem…

  • wiem, nie ma czym się chwalić

  • Bea

    Bardzo mi sie podoba ta zupka!

    I dzieki ze o mnie nie zapominasz… :*

  • Aga, zupka zielona jak na wiosnę przystało. :) Podoba mi się, zwlaszcza przez ten dodatek winny. ;-)

  • Małgosiu Ty jesteś winna temu dodatkowi winnemu;)

  • zawszepolka

    Aga ja pieklam na samym zakwasie. Rosl dlugo podwoil objetosc a i tak jest lekko zbity :) Mnie sie wydaje ze to wina maki z ciecierzycy, bo ona nie ma glutenu. Buzka :*

  • wredna mąka! nie dość że droga to jeszcze… ehh ;p

  • zawszepolka

    :) ale wiesz trzeba by Mistrzow spytac

  • juz zapytanie u Ali jest:)