Łosoś na obiad z batatami

Co jakiś czas, średnio co 2-3 miesiące, nadchodzi dzień, w którym stwierdzam, że wydaje więcej niż dostaje… Analizuję, myślę, przeliczam i postanawiam przyoszczędzić trochę. Zapisuję skrzętnie wszystko co wydam, na co i po co, staram się nie wydawać na pierdoły czy zbędne i drogie rzeczy, w tym spożywcze. No i zwykle wtedy wydaję jeszcze więcej niż przed „oszczędzaniem”. Wtedy mam akurat ochotę na makaron kokardki, którego nie ma w moim zbiorze makaronów, wtedy mam ochotę na kaszę jaglaną, której nie lubię itd itd. I tak było tym razem. W gazetce promocyjnej P&P zobaczyłam, że łosoś jest po całkiem atrakcyjnej cenie. Stwierdziłam, że w sumie na pół kg mogłabym sobie pozwolić, zamrożę i będę miała na kilka obiadków. A jeśli teraz nie kupię to dalej będę sobie go odmawiać… Tak więc po zajęciach ruszyłam na zakupy. No ale niestety, albo stety ;) na łososiu się nie skończyło, toć tyle pokus było… Jedną z nich były bataty! Tyle wypadów do P&P sobie ich odmawiałam, tyle razy chciałam spróbować, ale cena mnie odstraszała, tyle razy… Ale nie tym razem, stwierdziłam, ze skoro płacę kartą to tylko lekki szok przeżyję słysząc kwotę do zapłaty, ale nie będę musiała wyciągać tej sumy z portfela ;) I tak Pan łosoś, i tak Pan batat (bo jeden- i tak prawie dyche kosztował) przywędrowały ze mną do mojego kurnika ;)

łosoś na obiad

Wyszło smacznie, nawet bardzo, ha powiem więcej, kiedyś znów kupię słodkie ziemniaczki, a co mi tam, zaszaleję ;) pieczony łosoś na obiad

Pieczony łosoś w miodowo-sezamowym sosie z pieczonymi batatami

1 porcja

filet z łososia
łyżeczka prażonego sezamu
marynata
łyzka sosu sojowego
½ łyżki oleju sezamowego
łyżka miodu gryczanego
ząbek czosnku, obrany i zmiażdżony
kawałek startego imbiru
łyżka sosu ostrygowego
pół łyżki soku z limonki

pieczone bataty
pół słodkiego ziemniaka
łyżka oliwy
świeżo starta gałka muszkatołowa

Składniki marynaty wymieszać i marynować w niej rybę ok. 30-60 minut. Ziemniaka dokładnie wyszorować (lub umyć i obrać), pokroić w sześciany lub półksiężyce i obgotować (ok. 4 minuty). Piekarnik rozgrzać do 180 stopni, blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Na połowie rozłożyć ziemniaki i piec 5 minut. Następnie na drugiej połowie blaszki położyć łososia (w naczyniu do zapiekania). Piec 5 minut, po czym na łososia wylać pozostałą marynatę (wcześniej podgrzana) i posypać sezamem. Zapiekać jeszcze z 10 minut. Łososia wyciągnąć, przykryć folią aluminiową by nie wystygł, a ziemniaki jeszcze chwilę piec, do zrumienienia skórki (5 min). Wyłożyć na talerz, posypać sezamem. Podawać z ćwiartkami limonki lub cytryny (bo tak podobno się rybę podaje, mi starczy kwaśność marynaty :) ) Blog pełen pomysłów Przy okazji chciałam podziękować Hani za wyróżnienie mojego bloga w ramach międzyblogowej zabawy “Blog pełen pomysłów”. Jest mi niezmiernie miło i jeszcze raz dziękuje. Zabawa polega na: (cytuję) “Zasady zabawy: po otrzymaniu nagrody, wklejamy na blogu info, od kogo, obrazek powyższy, oraz linki do 5 blogów wraz z króciutką informacją, czym zajmuje się nagradzana blogerka lub blogger. Liczy się pomysłowość, twórcze podejście do życia i radość z pokazywania pięknych rzeczy swoim czytelnikom.” Bardzo trudne zadanie postawiono przede mną, bo jak tu wybrać tylko 5 blogów? Losowałam z ulubionych i najbardziej mnie inspirujących :) Chciałabym wyróżnić też inne blogi, ale większość z nich już została wyróżniona wcześniej, więc z wybranych wybrałam te nie wyróżnione (no z jednym małym wyjątkiem ;) ) ;) – Trufla– blog kulinarny, zdrowe podejście do jedzenia i życia – Bea– blog kulinarny, ogromna wiedza, pomysłowe dania, zdrowie i radość na talerzu i w sercu :) – Casia– blog kulinarny, piękne, pomysłowe i robione jak dla mnie danka na duży głód i mniejszy apetyt –Zemfiroczko-blog kulinarny, stosunkowo seksowne podejście do jedzenia :) –Alicja– blog kulinarny, proste, wymyślne i smaczne potrawy, no i te wszystkie chleby!

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • Bea

    Aga, przede wszystkim gratuluje wyroznienia! I serdecznie dziekuje za wyroznienie! Choc pewnie zajmie mi troche czasu zanim na nie ‘odpowiem’ ;) Nie masz mi tego za zle?

    Buziaki!

  • absolutnie nie mam ;)

  • Ożesz! No teraz poleciałaś po całości z tym łosiem, podziel się, kurka no, bo się zaślinię na amen ;))

    Gratki i dzięki – szczególne za to “seksowne podejście” ;))*

  • Bea

    To sie ciesze bardzo :)

    No i oczywiscie nie napisalam, ze losos wyglada nader apetycznie! Moge sie wprosic? ;)

  • margot

    Aga-aa,bardzo gratuluje wyróżnienia-zasłużonego i to bardzo
    Bardzo tez dziękuje za moje :)

    p.s A chleb rób spokojnie ręcznie

  • Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Oczko, błąd, zmieniłam uzasadnienie wyboru Twego bloga ;)
    a łososia bierz ;)

    Beo wpadaj!

    Margot super!

    Patrycjo?

  • Aga-aa,

    Serdecznie gratuluję wyróżnienia!!
    I bardzo dziękuję za mi przyznane, jest mi niezmiernie miło:-)
    Przepraszam jednocześnie za to iż złamię zasady, nie nominuję kolejnych 5 blogów i przerwę “łańcuszek”.
    Zawsze unikałam łańcuszków, taki to ze mnie”łamistrajk”;-)
    Dziękuję raz jeszcze za wyróżnienie,
    Pozdrawiam!!

  • Tak, tak…wiem;-)
    Bo nie wiedziałam, czy uzasadniać.
    Poza tym ja się zawsze czuję zakłopotana wyróżnieniem.
    I o!;)

    Pozdrawiam!

  • Patrycjo ;) :*

  • Haha! Stosunkowo jeszcze bardziej mi się podoba ;)P

  • Zemfi no ba!

    Atinko dziękuje :)

  • Pysznie sie prezentuje ten łosoś, no i gratuluję wyróżnienia:)

  • Aga gratuluje wtroznienia :)

    A losos apetyczny!

  • Pewnie, ze pomysłowy! To i wyróżniony :-) Gratki wielkie :-)
    A łosoś… hm… może ja jutro sobie popełnię… No i zazdroszczę batata, u mnie na wsi nie do upolowania ;)

  • Gratuluję wyróżnienia Agatka! A łosoś pyszniutko wygląda! Uwielbiam łososia :) Batatów jeszcze nie jadłam nigdy.
    Pozdrawiam:))

  • Kochanie Ty moje przekochane!!! Pięknie Ci dziękuję, że znalazłam się wśród tych pięciu blogów! To strasznie miłe wiedzieć, że ktoś odwzajemnia Twoją sympatię :D Wielki buziak za to w środek czółka Ci przesyłam! ;)
    A co do Twojego obiadu, to jest wręcz idealny i żałuję, że mnie tam dziś u Ciebie nie było ;) Łosoś jest superpyszną rzeczą, w sezamie to już w ogóle a pieczone bataty to marzenie mojego podniebienia :)

  • Gratuluję wyróżnienia i pysznego łososia;-) Batatów podobnie jak Majanka do tej pory nie jedliśmy. Jakoś po prostu na nie w sklepach nie trafiamy. Pozdrawiam przedweekendowo!

  • Mi

    Aga, ten łosoś wygląda obłędnie!

  • Hihihi, kuszenie Agaty, a teraz kusisz i mnie tym łososiem i batatami :) Lubię te smaki :)

  • Karolko dziekuje :)

    Mafilko nie ma czego zazdrościć, tylko kusi ;)

    Majanko dziękuje :)

    Casiu to ja dziękuje za przemiłe słowa :*
    No na obiadek trza było wpaść, ja też żałuję, ze Cię u mnie nie było!

    Grumko a dziękuje! No to był mój pierwszy raz z batatami ;)

    Mi dziękuje :)

    Tilia ja też lubię :)

  • mnie tez zawsze odstarasza cena łososia ale uwielbiam go. babaty nigdy nie jadlam

  • gratuluje wyróznienia :) a “osos” wygląda cudnie ..matko jedyna kochanaaaa :)

  • Czasem warto zaszaleć. :) A jeśli jeszcze tak pysznie potem – to tym bardziej warto. :)

  • Emmo spróbuj, tak dla własnego zaspokojenia ciekawości ;)

    Nutko dziękuje

    Małgosiu warto, oj warto :)