Rozgrzewająca kasza gryczana

Podobno jedzenie to rytuał. Należy zadbać nie tylko o smak jedzenia, ale też o wygląd potrawy, otoczenie, w którym jemy i samo nasze zachowanie przy stole. Powinniśmy ładnie nakryć do stołu, jeść na siedząco, w spokoju, nie czytając przy okazji.
Ja jednak zawsze łamię przynajmniej kilka tych zasad. Zastawy nie mam ładnej, stól, no cóż jakiś tam jest (między kuchnią a pokojem-kto widział ten wie ;) ), jedynie sztućcami nowymi mogę błysnąć. Jem zwykle szybko, czytając lub surfując po necie. Jednak ostatnio staram się by moje potrawy choć wyglądały na talerzu jakoś elegancko. No przynajmniej jak planuję je na bloga wrzucić.
Ale co zrobić, gdy mimo naszych usilnych starań, potrawa, którą przygotowaliśmy za żadne skarby świata nie zamierza ani trochę wyglądać apetycznie? Jeśli pomimo boskiego smaku wygląda jak ciapa bez wyrazu i smaku? Co wtedy? Zjeść i zapomnieć o niej, pozwolić by coś smacznego nie zostało uwiecznione w miejscu do tego przeznaczonym? Taka dyskryminacja w moim przypadku nie wchodzi w grę! Pomimo, że przykładam ogromną wagę do wyglądu (zwłaszcza swojego- potrafię wstać 2 h wcześniej by się jakoś wyszykować do wyjścia), to jednak czasem popuszczam moje kryteria „można pokazać ludziom” i daje szansę papkom, bardzo smacznym papkom ;)

Od kilku dni chodziła za mną kasza gryczana, myślałam o wielu jej wersjach, aż w końcu padło na tą, którą skrzętnie zapisałam w ulubionych. Przepis na tą potrawę widziałam w telewizji, a potem znalazłam na stronie kuchni.tv. Wiecie co, nie sądziłam że będzie aż tak smaczna, pomimo takiej mieszanki smaków i aromatów!

Czy polecam? Jasne!

Rozgrzewająca kasza gryczana
podaję oryginalny przepis, w nawiasach moje proporcje- na 1 osobę
– 30 dag kaszy gryczanej (60g)
– 10 dag czerwonej soczewicy (30 g)
– garść łuskanych pestek dyni (10g)
– garść łuskanych orzechów pistacjowych (10 g)
– garść suszonych borowików (3 duże podgrzybki)
– 2 łyżki oleju (pominęłam)
– 1 łyżka sosu sojowego (łyżeczka lub dwie)
– 1 łyżeczka majeranku (szczypta)
– 1 łyżeczka soli (szczypta)
– 800 ml wody (nie wiem, na oko, jakby co dolać więcej ;) )
Do garnka z rozgrzanym olejem (obyło się, teflon się spisał, fajowo pachniało) wrzucamy kaszę gryczaną z pestkami dyni i orzechami pistacjowymi i prażymy przez kilka minut. Wlewamy wodę, dorzucamy soczewicę i grzyby oraz resztę przypraw. Mieszamy, przykrywamy i zostawiamy na małym ogniu aż kasza wchłonie wodę.

Przy okazji chciałam bardzo serdecznie podziękować Myszy_klapsiarze za nagrodzenie mojego risotta, a raczej jej przerobionej wersji :) Dziękuje :**

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • zawszepolka

    Pycha! Wiem robilam :) I wcale nie wyglada nieelegancko! Mnie sie bardzo podoba :)

  • poleczko widziałam na GP chyba pisałaś o tym prawda?

  • Pogwałciła, pogwałciła i zjadła! ;)P

  • Oczko, jednym słowem skonsumowała ;)

    A Ty Aga kaszy nie obrażaj, że niewyględna, bo wcale nie prezentuje się źle… Jest po prostu “kaszowa”, no bo jaka niby ma być :)

  • Bardzo fajne składniki są w tym przepisie, więc musi być smaczny. Przy okazji gratuluję kolejnej nagrody!;-)

  • kuchnia-Monsai

    ja niestety również mam problem z ładnym tłem do zdjęć, bo kuchnie mam starą i sypiącą się, dwa na dwa metra kwadratowego, łączącą się z pokojem, który jest również nie wielki. Stół stary po babci….
    Nie raz psioczę gdy mam sfotografować potrawę, ale powiem Ci, że czasami jest z jedzeniem tak jak z ludźmi, może być brzydkie i niefotogeniczne, ale za to to c w sobie kryje-ten smak, nie zastąpiony i wyjątkowy, podobnie jak dusza człowieka :)

  • masz rację telepatia :) nie ma jak kaszka :)

  • Nie wygląda żle, ja bym zjadła, ale tu pojawia się pytanie z czym? Czy to sie je solo, bez dodatków typu sos?

    Pozdrawiam

  • Wygląda baaardzo pysznie! Oj, dawno nie jadłam kaszy gryczanej.
    Miłego dnia Agatko :)

  • Czasami kompozycja i sam wygląd potrawy nie zachęca do jej zjedzenia, a szkoda, bo często, właśnie takie “niepozorne”, brzydkie kaczątka są wyśmienite :)
    A Twoja kaszka wygląda bardzo intrygująco ;) Przypomina mi dania z kuchni marokańskiej. Pozdrawiam!

  • Oczko przed chwilą mało takiego jednego nie zgwałciłam…;p znaczy sie skonsumowałam ;)

    Casiu obiecuję potrawę

    Grumko udało się tym z Atelier Smaku, jet pyszna. Dziekuje :*

    Monsai dziekuje za miłe i madre słowa

    Zwegowani coś w tym jest ;)

    Aga tak solo, nic wiecej nie potrzeba. Jest bardzo aromatyczne (grzyby, majeranek) i sycące

    Majanko pora to zmienić bo kasza bardzo zdrowa

    Cezonia moze we mnie płynei marokańska krew, kto to wie ;)

  • kuchnia-Monsai

    Kochana, odnosnie dzisiejszego wpisu Twojego u mnie :) … warunków nie ma, ale zawsze staram się jakos je stworzyć :)
    Dziękuję :)

  • hehe, ja to za leniwa jestem na takie starania ;)

  • Chleb Ci zostawiłam, chodź! ;)

  • Bea

    Faktycznie mieszanka smakow dosyc niesamowita, ale wyglada naprawde przepysznie!

  • Zapowiada się smakowicie, a wygląd zawsze można podrasować pod własny gust :)

  • zemfi thanx, byłam

    beo i smakuje tak ;)

    Tilia no niby można ;)

  • Agatko, no i gratuluję wygranej!SUUUPER !:)))))

  • a dziękuje :)

  • Pysznie i zdrowo! wygląda super, niestety moje dzieci nie przepadają za kaszami A ja uwielbiam!

  • Hmm ja jakoś od gryczanej daleko, ale nie mówię jej NIE… :):) Jak polecasz to kiedyś jej spróbuję. :)

    P;ozdrawiam ciepło!

  • nie zapałałam specjalną chęcią do przepisów z AS ale ta kasza naprawdę wygląda zachęcająco!

  • Beatko możesz zrobić tylko sobie małą porcję, nie wymaga dużo czasu

    Notme a polecam serio

    Olgi ja nie mogę nawet ich oglądać, denerwują mnie, ale ta kasza im wyszła :)