Zapiekany camembert z żurawiną

Odkąd pamiętam uwielbiam sery pleśniowe. Zarówno te z białą pleśnią, takie jak camembert lub brie, oraz poprzerastane niebieskawymi żyłkami, jak gorgonozola. Nie pamiętam kiedy pierwszy raz ich spróbowałam, ale zawsze były dla mnie trudno dostępnym rarytasem. Mieszkałam w małej mieścinie, gdzie o takie sery było ciężko, poza tym w moim domu nikt ich nie jadał.
Przyrządzam je na różne sposoby, z makaronem, ryżem lub warzywami. Smakują mi w każdej postaci i za każdym razem zadziwiają swoim smakiem.
Obecnie moja lodówka w nie obfituje, gdyż przywiozłam sobie je w ramach poświątecznej wałówki od dziadków. A ponieważ terminy ważności gonią postanowiłam zjeść dziś coś na śniadanie z camembertem. Oczko podsunęło pomysł by zapiec, ale po moim ostatnim zapiekaniu, gdy ser gdzieś wyparował miałam nie mały uraz. Jednak nie należy się poddawać, nieprawdaż? Dlatego zrobiłam kolejne podejście i nie żałuję, bo się udało :)

Zapiekany camembert z migdałami i żurawiną
2 porcje

  • 1 krążek sera camembert
  • garść płatków migdałowych
  • 2 łyżeczki żurawiny ze słoika
  • 2 kromki tostowego pieczywa

Ser przeciąć w poprzek, tak by powstały dwa okrągłe plastry. Kładziemy na folii aluminiowej skórką do dołu. Pieczemy w temperaturze 180 stopni na ok. 5 minut- lepiej pilnować, bo czas jest zmienny. Po wyjęciu posypujemy uprażonymi płatkami migdałowymi. Podajemy z opieczonym pieczywem i kleksem żurawiny.

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • jak lubisz takie serki sprobuj camembert w czyms obtoczyc np jajku i platkach i usmazyc jak kotlecik,
    ja serow nie jadam ale napatrzylam sie jak moja mama przyrzadza w rozny sposob i wiem ze strasznie jej tak przyrzadzony camembert smakowal

  • To jest prawie jak moje ulubione fondue dla leniwych – spróbuj kiedyś dodać do tak przekrojonego camemberta odrobinę śmietanki z tymiankiem i estragonem, szczypta pieprzu i zapiecz w piekarniku – wyjdzie Ci stopiony camembert w skórce, który idealny jest z opieczonymi kostkami tostowymi (najlepiej do tego kupić taki serek w pudełku, które można wykorzystać jako foremkę do pieczenia) :)))

    Buziaki, uściski i moc ciepłych fluidów by wzmocnić Cię w rzucaniu palenia :**** Już nie mogę doczekać się piątku :))))

  • Mi

    Oj, uwielbiam taki serek! :)
    Nawet bardziej, niż smażony – panierowany ( choć kto to rozstrzygnie, kiedy oba dobre, hi, hi;)
    Dobry jest z żurawiną, z konfiturą malinową oraz – moja niedawna próba, ze słodko-pikantnym chutney’em jabłkowym.

  • Umm Hurajra tylko ze takie serki trzeba smażyć na głębokim tłuszczu, a ja nie mogę tak tłusto jeść

    Tiliuś drugą połówkę zapiekłam nieco dłużej i z samego serka zrobiła się skorupka (urosła-taka kopuła) a w środku super płynne founde :)
    a gdzie tą śmetankę wlać, na serek? nie spłynie?

    Mi :)

  • Ale zaszalałaś, fiu fiu :)))

  • tia, przypadkiem się wcale nie namęczyłam ;)

  • Tak, śmietankę na serek, tylko tak trochę widelcem ten serek poskrob, by śmietanka trochę wniknęła w serek :)))

    Jak tam rzucanie palenia idzie? Jak humorek? Bo ja już nie mogę doczekać się piątku i to bardzo poprawia mi humorek :)))

  • Tiliuś też nie mogę się doczekać piątku, ale moje rzucenie palenia do tego czasu stoi pod wielkim znakiem zapytania- zaraz mnie szlak trafi i polece do sklepu po karton fajek ;p

  • Ani się waż, zjedz lepiej czekoladę!

  • na mnie to nie działa ;p

  • Aga, to spróbuj mocną (!) herbatę z imbirem pić, możesz dodać też cukru/miodu i cytryny :) Pomaga :)

  • Hejka Aga… 3maj się kobieto.. masz jakieś wspomagacze?? gumy, plastry.. to pomaga w objawach ubocznych a psychicznie trzeba twardym być ;)dasz radę zobacz ile osób Ci kibicuje
    A serek uroczy
    Pozdrawiam
    Kasia

  • No szkoda tylko,że ja nie lubię serów pleśniowych,ale przpeis zapewne dla smakoszy idealny..
    http://www.waniliowachmurka.blox.pl -zapraszam.

  • kachna no cóż od tych słynnych wspomagaczy już dawno się uzależniłam ;p

  • Ja bym z dziką chęcią rzuciła się na taki zapieczony / roztopiony camembert, tylko ile bym ich nie kupiła – z prędkością światła zostają zjedzone przez mojego m-żonka. Łobuz! Dla mnie nigdy nic nie zostaje.

  • Małgosiu trzeba walczyć jak lwica ;)

  • Ooo, to lubię :) I robię bardzo regularnie. Ale najczęściej jeszcze panieruję :)

  • Aga, pyszności serwujesz!:) Mniamku!:))
    Kochana, trzymaj się w swoim postanowieniu!:)
    A co robicie w piątek słonca kochane ?
    Agatko, szablonik masz sliczny!:)

  • w piątek zapraszamy do wawy, bedzie winiarsko i babiarsko :)

  • Eee, to tutaj o tym szablonie miałam napisać, to jeszcze raz: fajowski, podoba mi się :)

    ps. Spacerowo też ;)

  • W sensie, że w piątek spacerowo, rany! jakaś roztrzepana jestem ;)P

  • Aga, super szablonik :) Ślicznie i IMHO dużo ładniej :))))

    Buźka na dobrą nockę :*** będę śnić o Twoim rzucaniu palenia i trzymać kciuki :***

  • Oczko, a my znów prawie jednocześnie komenta wstawiłyśmy :))) Buziaki nocne Kochane moje :*

  • dzięki dziewczyny :*

  • Hehe fakt Tilia! :)) telepatia jak nic ;))

    Aaaa, brokuły widzę na górze ;)))

  • ale tu gorąco, ciągle mi skrzynka emailowa dzwoni ze nowy koment

  • white lady :))

  • niom ;p

  • Ale u Ciebie przejaśniało, fiu fiu! Podoba mi się :) Czy mi się wydaję, czy brokuł to Twoje ulubione warzywo? ;)

  • dziękuje :) Tak, uwielbiam brokuły :)

  • Buziaki porankowe :*** i trzymam kciuki za wytrwanie i silną wolę Moja Droga :))) Ja się ciut przeziębiam, ale nie dam się i do weekendu będę zdrowa jak rybka :)))

  • hejka Aga… bajerancko masz teraz na blogu :) bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam
    Kasia
    PS: ja już bez wspomagaczy ale mój ślubny na wspomagaczach jedzie już 6 lat ;) hahahahaha to się nazywa walka z nałogiem

  • Tilia marsz do łóżka zdrowieć!!! Ciepłe buziaki przesyłam

    Kachna dziękuje, niezły Twój slubny ;p

  • Mi

    Widzę, że blog ma nowe, ładne brokułowe ubranko :)

  • White lady? No kurczę zaciekawiłaś mnie jak nic ;)

  • Mi dziękuje :*

    Majanko podpowiedź jest w notce z 30 grudnia :*

  • Mmmm tez bym zjadla taki serek. :)
    Sliczny szablon, lubie takie. :)

    P.S mam nadzieje, ze nadal walczysz z nalogiem? :)

    Pozdrawiam serdecznie!

  • jo walczę…
    dziękuje :*

  • Kochana, świetne! Jeszcze nie robiłam w płatkach migdałowych, ale będę musiała spróbować@!

  • a polecam polecam :)

  • margot

    Uwielbiam ,takie jedzenie ,raz w tygodniu to mus żeby było
    A zdjęcie wygląda jak obraz

  • Margot :*

  • rada na przyszlosc, jezeli lubisz dojrzale sery nie przejmuj sie data waznosci. u nas w domu sery plesniowe jada sie gdy data waznosci minie czasem nawet grubo po. naturalnie robione sery same sie konserwuja i to przez wiele lat. trzeba je tylko umiec dobrze przechowywac. pozdrawiam z Francji