Makaron z łososiem i mozzarellą

Na dworze szaro, buro i przeraźliwie zimno. Nosa spod kołdry nie chce się wystawiać. Jednak czasem trzeba wygramolić się z łóżka, zrobić coś pożytecznego, pokazać się na uczelni, no i coś ugotować :) Najlepiej coś ciepłego by rozgrzać się od wewnątrz, coś z węglami by rozweselić smutne serducho, coś smacznego by połaskotać kubki smakowe.
Najlepiej otworzyć lodówkę, zobaczyć co chce z niej lada moment uciec i skomponować, prosty, ale smaczny posiłek. Trochę twórczej weny, chęci i w kilka chwil mamy ucztę jak na salonach.
Były już tosty z mozzarellą i łososiem, było też risotto, a mozzarella i łosoś nadal są i wołają zjedz mnie. Więc jak mogłabym się im oprzeć? No nie mogłam nie ukrywajmy, dlatego dziś pora na makaron ;)


Makaron z łososiem i mozzarellą
1 porcja

  • 70g makaronu kolanka (lub innego)
  • 4 kuleczki mozzarelli (30g)
  • 30g łososia wędzonego
  • 4 oliwki czarne
  • mała cebulka
  • pieprz, czosnek granulowany, suszona bazylia
  • masło
  • ewentualnie kapka oliwy lub śmietanki

Makaron ugotowałam al dente, na kostce oliwa z oliwek. W czasie gotowania makaronu zeszkliłam na maśle drobno pokrojoną małą cebulkę, po czym dodałam pokawałkowanego łososia. Pod sam koniec wrzuciłam pokrojone na 4 czar oliwki i jeszcze chwilkę poddusiłam. Kuleczki mozzarelli pokroiłam na pół. Gdy makaron był gotowy, odsączyłam go i wrzuciłam do rondelka z łososiem. Dodałam mozzarellę i wymieszałam. Sypnęłam świeżo mielonego czarnego pieprzu, czosnku granulowanego (można podsmażyć wraz z cebulą ząbek czosnku, ale dla mnie to za intensywny smak) i suszonej bazylii. Wyłożyłam na talerz, gdy mozzarella delikatnie się roztopiła. Można wymieszać jeszcze z kapką oliwy lub słodkiej śmietanki.

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • No, no Aga, wygląda świetnie! Ciekawe i smakowite połączenia :) A ja lubię dania makaronowe :))
    Buźka wieczorna :*

  • buziaczki, makaronowych snów

  • Oszty! Tos poleciała z grubej rury! Daj trochę! Yyyy proszę znaczy się ;))P

  • już do Ciebie leci, może zamachnę się dobrze i pozycji nie zepsuje ;) bo wiesz ta pozycja i makaron ;p

  • Ty zbereźnico ;))PPP haha!

  • no Oczko, no wiesz Ty co ;) uważaj w wannie ;)

  • Ale przecież ustaliłyśmy, że w wannie niewygodnie, a na podłodze twardo haha!!

  • no właśnie dlatego uważaj, że jak pojdziesz się kąpać, to żeby Ci się nie przypomniało ;p

  • No no no, widzę że szalejesz makaronowo i łososiowo :)))

    Buziaczki gorące i jeszcze ogromnie zaspane :****

  • Mmmm: fajny ten makaronik. Kupiłem wczoraj wędzonego łososia i już się cieszę na sobotnie śniadanie;-) Pozdrawiam “jeszcze z Danii”;-)

  • Aga.. u Ciebie króluje łosoś i mozzarella :)od jakiegoś czasu :)
    fantastyczny pomysł
    Pozdrawiam
    Kasia

  • no pojawia się, bo jak otworze opakowanie to przecież nie zjem na raz no nie ;)

  • Aga, tak mnie tą rybką kusisz, że sobie wczoraj kupiłam. Wprawdzie nie łososia, ale makrelkę wędzoną, którą również ubóstwiam i wraz z synkiem zjadłam ot tak :)

  • O makrelę wędzoną to i ja lubię :))

  • chciałoby się powiedzieć: mam i ja! ale powiem: ja też lubię makrelę wędzoną :)

    szkoda że wędzone takie niezdrowe jest :/

  • Ja już nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam… Trochę będzie

  • u mnie z kilka lat ;p

  • A co tu tak cicho? ;)P

  • bo się ludziska boją, że ich zagryzę…palić mi się psia mać chce jak **********

  • piiiiiiiiiiiiiii ;)P

  • Ejno! nie spać! ;)P

  • nie śpie, nawet na gg do Ciebie zapukałam, ale cisza ;p

  • Cześć Aga :) Ja się nie boję :) możesz gryźć jak Ci to pomoże w wytrwaniu :))) Ja jak rzucałam palenie to też gryzłam :) Hihihi w piątek będziesz się mogła mojego S zapytać jaka ja byłam wtedy straszna :)))

    Buziaczki poranne, choć już jestem po zakupach na bazarze :))) a dziś popołudniu odnajdę gdzieś moje gg, bo nawet hasła nie pamiętam :)))

  • hehe, pamiętam jak opowiadałaś :)
    ja chyba nie dam rady :( za bardzo kocham palenie, chyba najbardziej na świecie… :((((

    gg powiadasz :)))) :*

    a na gg mozna konferencje prowadzić? bo jak nie to proponuję komunikator tlen :) lub skype

  • Aga, dasz radę! Nie poddawaj się! Wytrwałaś już 4 dni, a dziś jest piąty, to już prawie połowa drogi przed Tobą :) A jutro przyjedziesz do nas, to Ci humorek poprawimy, obiecuję :))) Pomyśl ile łososia byś mogła kupić za zaoszczędzone pieniądze i ciuszków też ;p

  • ehh Tiliuś to nie jest takie piękne jak Ci się wydaje :(

  • Zdecydowanie, ja bym też się im nie oparła. Nie ma mowy! :-)

  • Aga, trzymaj się mocno w postanowieniu!:))
    Pozdrawiam ciepło :)

  • Małgosiu bo im aż nie wypada sie opierać ;)

    Majanko no walczę walczę, Tilia ostro mi pomaga podrzucając co rusz nowe pomysły do walki :)

  • No, no to się łososiowo rozszalałaś ;))

  • Ach, to musi być pyszne :) Bo i mozzarella, i oliwki..Mniam :)