Fusilli i kalafior z sosem serowo – orzechowym

Kolejna improwizacja powstała w wyniku wołającego z lodówki sera camembert: zjedz mnie dziś, bo Ci ucieknę z lodówki.
Miałam ugotowany kalafior, dogotowałam makaronu i stworzyłam taki sos:

  • ser camembert- 60 g
  • kilka łyżek mleka
  • orzechy włoskie – 10 g
  • pieprz, czosnek
  • ugotowany makaron (40g) i kalafior (ok.300g)

W rondelku podgrzewamy mleko, dodajemy pokrojony na kawałki camembert. Delikatnie podgrzewamy do rozpuszczenia sera. W tym samym czasie podprażamy na patelni połamane na mniejsze kawałki orzechy włoskie. Dodajemy do masy serowej. Przyprawiamy do smaku pieprzem i ząbkiem czosnku. Mieszamy z makaronem i kalafiorem. Od razu podajemy.

makaron z kalafiorem w sosie serowym

Danie nie wygląda zbyt apetycznie, ale było przepyszne :-) Makaron z kalafiorem w sosie serowym będę jeszcze powtarzać :)

Spodobał się wpis?
Podziel się.
  • Ja do serowego kapary bym jeszcze wrzuciła ;)

    O właśnie- muszę kupić, i oliwki mi się kończą- cosik mi się zdaje, że zakupy mnie czekają ;)

    pozdrówka

  • oj a mi kapary przez usta nie przejdą

    chyba nie dorosłam jeszcze do takich smaków ;)

  • Za słone?

  • nie, nie wiem czemu ich nie lubię
    kiedyś jak pracowałam w pizzerii (aż dwa dni wytrzymałam) to dali mi spróbować i mnie wykrzywiło, chyba za gorzkie…
    z oliwkami mam podobnie, choć juz w mniejszym stopniu i jak są w daniu to je zjem

  • ”W mordke jeza” ;) gdybym przepis widziala wczesniej to bym juz dzis to danie gotowala, ale brakuje mi serka, wiec innym razem.
    Pyszne danie napewno sprobuje, lubie makarony pod kazda postacia :))

  • polecam, ale jak ktoś nie lubi glutów to raczej trzeba skórkę obrać, bo się nie chce rozpuścić ;P
    mi nie przeszkadzała, ale wizualnie nie wyglądała ciekawie ;)

  • margot

    kurcze ,te twoje makarony takie smakowite ,chyba będe zrobić i ten i ten szpinakowy
    pozdrawiam

  • Margot taki komentarz od Ciebie to dla mnie naprawdę zaszczyt :)
    dziękuję

    a jak pewnie zauważyłaś moje “sosy” do makaronu są banalne, ze względu na brak czasu, funduszy i studenckie lenistwo, ale uwielbiam je

    poza tym orzechy ładuję wszędzie ;)